@Bursztyneek Jest ich mnóstwo, przykładowo Ciecień, Śnieżnica, Podobin w Beskidzie Wyspowym. Generalnie przy odpowiedniej sile i kierunku, każda grań jest dobra. Może być też Skrzyczne albo małe okoliczne górki, Wapiennik, Matyska. Gdy wieje mocniej Pińczów. A to tylko okolica Krakowa, Bielska. Pozdr.
@LDevil: To nie jest tak, że byle podmuch zdmuchnie Ci glajta znad głowy. Latając "aktywnie" przeciwdziałasz tego typu atrakcjom. Oczywiście, jeśli już skrzydło się podwinie, mając odpowiednie doświadczenie jesteś w stanie szybko wyprowadzić i kontynuować lot. Wszystko zależy od wiedzy, doświadczenia i rodzaju skrzydła (te mogą być szkolne, rekreacyjne, sportowe lub wyczynowe).
Mało popularny sport, ale może znajdzie się ktoś kto będzie chciał wesprzeć Polaka startującego w prawdopodobnie najtrudniejszym wyścigu przygodowym na świecie. A nawet jeśli nie to może kogoś zainteresuje to, że w ogóle odbywają się tego typu zawody.
Tak w skrócie to do pokonania jest dystans ponad 1000km, z Salzburga do Monako, wyłącznie na własnych nogach lub za pomocą paralotni. Dla utrudnienia zadania zawodnicy muszą zaliczyć 10 wymagających punktów zwrotnych takich jak Matterhorn
Mirki z tagu #paralotnie - zamierzam w tym sezonie nauczyć się latać ( ͡°͜ʖ͡°) . Chciałem się dowiedzieć jaką szkołę polecacie dla Mirka z Warszawy. Przyglądałem się panu Stelmachowi, który oferuje w atrakcyjnych cenach kursy wyjazdowe I + II etap, jednak opinie tutaj: https://groups.google.com/forum/#!msg/pl.rec.paralotnie/n_7ilxH6jCg/YXsP6QtfDWkJ skutecznie mnie od tego kursu odstraszyły (chociaż są sprzed jakiegoś czasu, więc zamierzam jeszcze do niego zadzwonić i dopytać jak
@TheRealMikz: Jeśli mieszkasz "na płaskim" wyciągarka będzie Ci rzeczywiście potrzebna. Jednak mimo to warto poznać specyfikę latania w górach, prędzej czy później przyjedziesz polatać na Żar lub wyjedziesz w Alpy. Polecam Alti z Międzybrodzia Żywieckiego (szkolą zarówno przy użyciu wyciągarki jak i na górskich stokach), zwróć również uwagę na Beskid Paragliding ze Szczyrku. Powodzenia!
14m2 skrzydło + silnik 36 KM i ~100kg ciągu. Przy okazji kilka samochodów na kolcach. Tak sobie dozuję adrenalinę. Kam: Gopro Hero5 black + parametry lotu P.S. wieczorem tego dnia pod pijanym kierowcą Saba zarwał się lód
@Sh1eldeR: Pierwsze co powinien zrobić, to zwrócić się "pod wiatr". Niestety widać, jak panikuje i właściwe nie robi nic, żeby bezpiecznie wylądować. @fre4k: Na 100% tradycyjne skrzydło, do tego niepodpięty speed, brak rękawiczek... No trochę dramat ;). Tutaj wersja youtube: https://www.youtube.com/watch?v=_YUrVEb0I4U
Dzień dobry! Mam do Was pytanie - co trzeba mieć, aby latać na paramotolotni, prócz sprzętu oczywiście. Czy są to jakieś kursy w aeroklubach? Trzeba mieć jakieś nadzwyczajne zdolności? No i jaki jest koszt.
Pytam, bo odkąd zrobiło się ciepło obserwuje nadludzi na tych wspaniałych urządzeniach i fajnie było by być jak oni ( ͡°͜ʖ͡°)
Wczoraj wrzucono na wykop mój film pokazujący latanie na paralotni i spotkanie z szybowcami: http://www.wykop.pl/link/3135183/krecenie-termiki-z-grupa-szybownikow/ Pod znaleziskiem pojawiło się sporo pytań dotyczących latania i parę osób zasugerowało żeby zrobić AMA - tak więc pytajcie.
@ctrl_alt_del: Jeśli chodzi o latanie rekreacyjne nie są wymagane badania. Często mówi się, że jeśli zdrowie pozwala na jazdę samochodem - można latać. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku latania wyczynowego, wtedy badania są już wymagane i tak jak mówisz, koszt ok 200 u orzecznika lotniczego, wystarczają na 5 lat. Tak czy inaczej ciekaw jestem co powie lekarz po zbadaniu kolegi @znkk.
@Ja_prawie_nie_klamie: Wysokie góry to nie przelewki, a starty w trudnych miejscach są raczej domeną doświadczonych pilotów. Najcześciej nie ma miejsca na żadne błędy. Pytałeś o Rysy, tutaj film, klasyka -> https://vimeo.com/31506476
@Wingerr: @Dolomedes: tez lądowałem kiedyś po zachodzie słońca, ale mam mieszane uczucia. Zmienia się percepcja i człowiek źle ocenia odległość/wysokość tuż nad ziemią. Bardzo łatwo wtedy o wypadek czy kontuzje. Pomijam już sam fakt, że loty po zmroku są prawnie zakazane.
@korri: Paralotniarstwo w rekreacyjnej formie nie jest tak niebezpieczne jak by się mogło wydawać. Myślę, że urazowość można by porównać do narciarstwa. Inna sprawa, gdy w grę wchodzi brawura i przecenianie własnych możliwości, wtedy każdy sport potrafi być śmiertelnie niebezpieczny. Kurs PG zawsze możesz zrobić, będziesz miał pogląd i zobaczysz czy Ci to pasuje.
@korri: Masz racje istnieje takie ryzyko, dlatego należy dobierać sprzęt odpowiedni do umiejętności (bezpieczny) oraz latać w dobrych warunkach pogodowych. Na początku, lata się w znanych miejscach, gdzie niewiele rzeczy może zaskoczyć. Stopniowo, wiedza i doświadczenie pozwalają przewidzieć gdzie jest niebezpiecznie oraz panować nad glajtem nawet w trudnych, turbulentnych warunkach. Wszystko wymaga czasu. Sądzę, że jeśli chodzi o "minimalizowanie zagrożeń" jest całkiem dobrze, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że jest
@vertoo: Rzeczywiście dobrze mieć IPPI, bo nasz świstek wygląda conajmniej niepoważnie (brak zdjęcia, format z kosmosu) i może dlatego nie jest wszędzie honorowany/rozpoznawany. Tak czy inaczej wyrobienie IPPI to formalność, a wymagania na stopień 4 są niewielkie.
O ile się orientuję, licencja zrobiona w UK powinna być uznawana w Polsce. IPPI może tylko ułatwić sprawę. Zobacz tutaj:
@Sepzpietryny: Rzucenie paki to dobry pomysł, niezależnie czy skrzydło zostanie zwinięte czy nie. Przy rozwiniętym skrzydle na pewno swobodne opadanie jest zakłócone, ale nie można twierdzić, że opadanie jest większe niż bez paki. Moim zdaniem wysokość nie była zbyt duża. Niejednokrotnie okazywało się, że rzut poniżej 50 metrów ratował ludziom życie (od przypadków wziętych z naszego "podwórka" po np. X-Alps), często też dodatkowa "szmata" nad głową to większe prawdopodobieństwo zatrzymania
@Sepzpietryny: Oczywiście, zgadzam się! Z twojej wcześniejszej wypowiedzi wywnioskowałem, że opadanie na paczce i niezwiniętym skrzydle jest szybsze niż opadanie na samym przeciągniętym glajcie. Idealną sytuacją jest gdy uda się zwinąć skrzydło, ale jeśli się nie uda, to i tak lepiej rzucić paczkę, niż przywalić z pełnym impetem. Pozdrawiam!
Mirki czy ktoś z was zajmuje się paralitniarstwem? Chciałabym wybrać się na lot, ale nie wiem czy lepszy swobodny czy może ten z silnikiem? No i jak to jest z czasem lotu-często się zdarza że mimo kupienia 30min udaje się polatac tylko 5-10min? Możecie ewentualnie coś polecić na terenie Śląska?
Polecam Górę Żar lub Skrzyczne, masz dobre połączenie. 5-10 minut to rzeczywiście dosyć krótko, najlepiej więc poczekać do wiosny, gdy będzie większa szansa na odpowiednie warunki.
@ShadowShama: Wprawdzie jest to swego rodzaju kryptoreklama, ale latam w tandemach. Możemy się umówić na lot (wiosna/lato Skrzyczne/Żar) i jeżeli tylko pogoda pozwoli gwarantuje 30 minut lotu i miękkie lądowanie ;).
@adulski: Polacy też mają bardzo dobre podejście (przynajmniej instruktorzy których znam), więc śmiało możesz jechać do polskiej szkoły. Dużo zależy od tego gdzie mieszkasz, ale moim zdaniem, jeśli tylko masz możliwość warto wybrać się w góry (Międzybrodzie Żywieckie/Szczyrk). Kurs jest prosty, składa się obecnie z dwóch etapów. Na pierwszym uczysz się podstaw opanowania skrzydła, startów i lądowań. Wszystko samodzielnie podczas zlotów z małej górki. Równolegle teoria z zakresu podstaw meteorologi,
@Sanchez_z: Rzeczywiście, lot swobodny na paralotni jest bardzo uzależniony od warunków pogodowych, jednak wrażenia w dobry termiczny dzień są niesamowite, niezależnie czy w górach, czy na nizinach. Polecam taki lot na wiosnę lub latem. Warto zaznaczyć, że nie zależy Ci na zwykłym zlocie i poprosić o informacje gdy warunki będą bardzo dobre. Oczywiście nie jest łatwo zebrać na raz wszystkie czynniki tj. "warun", pasażera i pilota. Jednak jeśli ten ostatni