Chcę zrozumieć logikę zjawiska występującego w biznesie.
Są branże specjalistyczne, powiedzmy prawnicy, finansowcy, IT itp.
Mowa o firmach o powiedzmy 20 osób plus. Bezrobocie w tych branżach nie istnieje - rekruterzy często się odzywają do tych osób itp. Praca jest od ręki.
Załóżmy
Są branże specjalistyczne, powiedzmy prawnicy, finansowcy, IT itp.
Mowa o firmach o powiedzmy 20 osób plus. Bezrobocie w tych branżach nie istnieje - rekruterzy często się odzywają do tych osób itp. Praca jest od ręki.
Załóżmy








Nie ma zgody na takie coś że "firma nie daje podwyżek po podpisaniu umowy".
Sprawa jest prosta. Wychodzisz i wchodzisz jeszcze raz :)