
lolkademolka
Kupiliśmy chatę na wsi. W zasięgu wzroku żadnego sąsiada, cisza, zieleń, ogromna lipa na podwórku, ptaki, sarny pod oknami, przyroda - odpukać - niezniszczona. Chata jeszcze przed remontem (wygódka, piece kaflowe itp. klimaty) a mimo to jest cudownie. Gdy muszę wracać do Krk, to jestem jak chora. Jeszcze rok muszę, bo dziecko lev.8 i nie chce zmieniać szkoły, ale potem adios city. Wpadnę raz na jakiś czas, znajomych odwiedzić (a niektórych już


