Kto jest dobry a kto zły? #afganistan
Proszę niech ktoś streesci

Współpracownicy Polskiego Kontyngentu Wojskowego, pracownicy ambasady RP oraz członkowie polskich misji humanitarnych są wśród osób odciętych w otoczonym przez talibów Kabulu - poinformował Piotr Łukasiewicz, były ambasador RP w Afganistanie. Na szali jest ich życie.
zTalibowie mieli 10 tysięcy partyzantów amatorów
źródło: comment_1628795314VVY7bBagZcyVVRPVZH7XUX.jpg
Pobierz
Marcin Korzonek przejechał Polskę w linii prostej (z kilometrowym marginesem błędu). Przeszkody wodne pokonywał dmuchanym pontonem. Wyprawa sprzed kilku już lat, ale dopiero teraz doczekała się relacji.
zWykopowicz
od 09.08.2017
Komentator
od 23.02.2017
Kałasznikow
od 17.05.2017
Rocznica
od 20.07.2024
Gadżeciarz
od 04.03.2014
Mikroblogger
od 16.08.2017
Król Wykopaliska
od 07.03.2023
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
To bardzo ciekawe, bo PKW już oficjalnie nie istnieje od półtora miesiąca, ambasady RP nie ma w Kabulu od 7 lat, no a członkowie misji humaniarnych, sorry jakkolwiek brutalnie to nie zabrzmi, ale są tam z własnej woli. Nie widzieli co się działo od maja? Zorientoawali się że trzeba uciekać, jak Talibowie zdobyli cały kraj i stanęli na rogatkach Kabulu?
To nie są poważne służby...
Ja mam większe pretensje do tych ekspertów jak Łukasiewicz, albo Grondecka, którzy podobno znają sytuację od wewnątrz i siedzą tam na miejscu, a obudzili się z tymi apelami o pomoc... dziś. Jak Kabul padł.
Trzeba było apelować w czerwcu, lipcu. Wszyscy widzieli że prędzej czy później