#odchudzanie #chudnijzwykopem #bieganie #dieta Dobra kurde, dość. Trzeci tydzień walk o normalną wagę. Chyba że 85kg to normalna waga dla gościa 175 cm. Nie mam mięśni. Trzy tygodnie żarcia maks. 1500 kcali, godzina biegania - codziennie. Efekty - zero.
@ZercaMirkoslaw: Przez pustynię ucieka arab. Za nim jedzie czołg izraelski. Arab co chwilę odwraca się i strzela. Po jakimś czasie pada zrezygnowany i czeka na śmierć. Czołg zatrzymuje się, otwiera się właz i pokazuje się w nim Żyd. - Te, arab czemu nie strzelasz? - Skończyły mi się naboje... - A chcesz kupić...?
Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ciąga majtki. - Ależ droga pani! - protestuje lekarz - Ja jestem dentystą, ginekolog przyjmuje piętro niżej! - Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba - Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę? - Tak. - No to teraz ją pan wyciągaj #tinder
@etergu Przychodzi mały chłopiec do Hitlera i mówi: - oddawaj mojego tatusia, oddawaj moją mamusię A Hitler: -Hans podaj dwa mydła z górnej półki.......
@etegru: Jeździ bogaty zając po jeziorze motorówką, wszyscy patrzą się na niego. Nagle przychodzi pijany niedźwiedź i mówi: - A skąd masz?? Zając odpowiada: - A jak się nie pije to się ma! Na następny dzień zając jeździ porshem po ulicy wszyscy się patrzą. Nagle znowu przyłazi pijany niedźwiedź i pyta: - A
@etegru: Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na sawannę. Spotyka żyrafę: "Pani Żyrafa, nieprawdaż? Zjem panią w poniedziałek na obiad" - i notuje w kalendarzyk. Żyrafa otworzyła już pysk, chce zaprotestować, lecz cóż, król zwierząt, nic to nie pomoże... Z łezką w oku odchodzi. Lew spotyka zebrę: "Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz.." wertuje kalendarzyk - "tak, środowa kolacja jeszcze jest nie zamówiona. Wiec spożyję panią w środę na
Zepsuł się autobus wycieczkowy, kierowca wychodzi i widzi w gospodarstwie koło drogi jakiegoś faceta. Podchodzi do płotu i krzyczy: - Panie, pomóż. Autobus mi się zepsuł, a ja Żydów do Oświęcimia wiozę! - Ja nic nie poradzę - tylko małego grilla mam. #codziennahusaria #niecodzienneokay #codzienneokay #bezbek
Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami skierowanymi na historyczną Ścianę Płaczu. Każdego dnia, kiedy spogląda przez okno, widzi starego Żyda Moska z brodą energicznie się modlącego. Ponieważ z pewnością jest on dobrym tematem na wywiad, dziennikarka udaje się w pobliże ściany i przedstawia się Moskowi. Zadaje pytanie: - Przychodzi pan każdego dnia do ściany, od jak dawna pan to robi i o co się modli? Mężczyzna odpowiada: - Przychodzę tutaj, by się
Pewien Żyd słynął ze sknerstwa. Ością w oku były mu wysokie rachunki za gaz i prąd. Zapłacił więc pewnemu szemranemu fachowcowi z Nalewek, aby ten nauczył go cofać liczniki. Umiejętność ta wielce go ucieszyła, można nawet powiedzieć, że stała się jego nowym hobby. Przyszedł wreszcie ten długo przez Żyda oczekiwany dzień, kiedy pojawił się fachowiec z elektrociepłowni w celu odczytania liczników. Spisał, sprawdził wszystko dwa razy i powiedział ze złym błyskiem w
Żyd postanowił wysłać żonę do sanatorium. Przed wyjazdem dał jej 500 zł i upomniał: - Stara, tylko ty mi tam nie szalej w tym sanatorium. Stara wyjechała, a po tygodniu do drzwi małżonka puka listonosz. - Dzień dobry! Jest przekazik na 5000 zł. Zdziwiony Żyd sprawdza nadawcę i nie może uwierzyć, gdyż nadawcą jest jego żona. - Może ona tam jakiś interes zrobiła - pomyślał mąż.
- Ile jest 3 x 3? - pyta Żyd syna - Dwanaście! - odpowiada syn. - Nieprawda, dziewięć! - Oj, tate, wiem. Chciałem się tylko potargować. #codziennahusaria
Staruszek spowiada się księdzu: -Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda w piwnicy. -To bardzo dobry uczynek, mój synu. Możesz być z siebie dumny! -No tak, ale ja mu kazałem płacić za każdy dzień po 100 $. -No wiesz, synu, czasy ciężkie były, narażałeś własne życie. To nie grzech. -Co za ulga-odpowiedział staruszek, po czym oddalił się od konfesjonału, ale po paru krokach wraca i niepewnie pyta:
Pewien Żyd z Żydówką wzięli ślub. Po weselu czekała na nich noc poślubna. Kobieta pierwsza położyła się do łóżka żeby poczekać na kochanka. Wchodzi do sypialni małżonek, klęka przy łóżku i mówi: - Woli swawoli czy pani pozwoli użyć swego przyrodzenia do dzieci rozmnożenia... Kobieta pomyślała "no świr jakiś" i się odwróciła. Małżonek nie dostał pozwolenia więc wyszedł z sypialni i spał sam. Kolejnej nocy sytuacja się powtarza. Przychodzi mąż i mówi: - Woli swawoli czy pani
Kramarz Jechiel leży w agonii i pyta ledwo słyszalnym głosem: - Noam, moja żono, jesteś przy mnie? - Jestem, mężu. - Alizo, moja córko, jesteś przy mnie? - Jestem ojcze. - Oszri, mój synu, jesteś przy mnie?
Dobra kurde, dość. Trzeci tydzień walk o normalną wagę. Chyba że 85kg to normalna waga dla gościa 175 cm. Nie mam mięśni.
Trzy tygodnie żarcia maks. 1500 kcali, godzina biegania - codziennie. Efekty - zero.
Czas na 500 kcali i półtora godziny biegu.
- Te, arab czemu nie strzelasz?
- Skończyły mi się naboje...
- A chcesz kupić...?