Zastanawiam się na jaki chvj ja te studia robiłem, 5 lat Polibuda w mieście top5, Automatyka i Robotyka. Niby poważny kierunek wszystko super. Po studiach pojechałem robić jako inżynier budowy od elektryki bo to pierwsza poważna praca i tak akurat wyszło że się załapałem. Odłożyłem na kredyt na mieszkanie, chciałem wrócić i normalnie sobie do roboty chodzic i zamiast prz3pi3rdalac hajs
@pysznewpierdalator: Jeśli chodzi o złapanie pracy po studiach to jest dramat. Pierwsze pół roku po elektrotechnice (mgr inz) pracowałem jako elektryk, a dopiero później udało się złapać pracę i to tylko dlatego, że zgodziłem się na 5k brutto w Warszawskiej firmie (praca w delegacji). To są żadne pieniądze patrząc na to jaką odpowiedzialność na Tobie ciąży i jesteś z dala od domu. Dopiero po dwóch latach zaczyna się robić znacznie
@whhiefvocjs: @Noami Wszystko zależy od podejścia i warunków pracy. Aby podejść do egzaminu na UB pracowałem (nadal jeszcze pracuję) jako inżynier budowy ds. instalacji elektr. i telekomunikacji. Sama praca w dużej mierze zależy od typu budowy i w szczególności od podwykonawców. Użeranie się ze słabej jakości podwykonawcami jest męczące - raz mi się zdarzyło stać nad elektrykiem starszej daty i jako 26 latek pokazywać mu palcem co do czego
#rozdajo z okazji wbicia bordo ( ͡°͜ʖ͡°) oraz dzisiejszego międzynarodowego startu #karciankait na Kickstarterze!
Wszyscy, którzy zaplusują i napiszą dowolny komentarz otrzymają wysokiej jakości wersję Print & Play mojej autorskiej gry "IT Startup - Gra Karciana" (do wyboru: wersja angielska lub polska). Czyli coś dla fanów #grybezpradu.
Dodatkowo 1 osoba z plusujących otrzyma preorder wersji papierowej mojej nadchodzącej książki "Full Time
Zastanawiam się na jaki chvj ja te studia robiłem, 5 lat Polibuda w mieście top5, Automatyka i Robotyka. Niby poważny kierunek wszystko super. Po studiach pojechałem robić jako inżynier budowy od elektryki bo to pierwsza poważna praca i tak akurat wyszło że się załapałem. Odłożyłem na kredyt na mieszkanie, chciałem wrócić i normalnie sobie do roboty chodzic i zamiast prz3pi3rdalac hajs