Mirki, słuchajcie tego. W mojej firmie wprowadzono nowiutki system motywacyjny, dający gratyfikację pieniężną dla pracownika, który nie ma L4. Z racji, że wielu pracowników nadużywa L4, zarząd postanowił coś z tym zrobić. I im dłużej ma tzw. "streaka" i przychodzi do pracy bez L4 tym ta premia rośnie. Na papierze wszystko spoko, pracownicy się cieszą. Ale doszło do kuriozalnej sytuacji, w której ludzie chorzy nie chcąc stracić swojego "streaka" zaczęli przychodzić do

koira






