Kilka lat temu , jak jechałem sobie na urodziny do koleżanki, wstąpiłem do żabki i kupiłem wódkę "L....."
na etykiecie owej flaszki był jakiś tam konkurs, trzeba było wysłać sms, więc, po jakimś czasie na lekkiej pikiecie, posłałem sms...
z półroku pózniej , siedzie sobie w szkole, dostaje tel .
"tutaj organizator konkursu , jakaś spółka, chcielibyśmy Panu pogratulować głównej wygranej ,







Wszyscy chcecie za darmo, ale to Polsat kupił/nabył prawa (co pewnie kosztowało sporo) więc ma prawo do sprzedaży.