@Isnen: wiesz 3 lata temu osiągnięciem było dla mnie przejechanie 25km i umachanie się przy tym jak teraz przy 200km, także z mojej strony tylko jeździć, jeździć i odejmować... WINCYJJJJ!!!!! ( ͡~ ͜ʖ͡°)
@kapitantaca: Fajna mapka ( ͡°͜ʖ͡°) Jak dla mnie wpisy na mikro bardzo przesuwają granice, choć większość jeździ szosowo, a ja typowe MTB. U mnie radość z ruchu ogromna, a późniejsze wyciszenie starcza na kilka dni.
Biedny ten tydzień - w poniedziałek auto powędrowało do mechanika co całkowicie r-------o mi rytm treningów (zwykle jeżdżę przed pracą tak żeby spiąć się na styk przed robotą), w związku z tym weszły DPD których szczerze nienawidzę (średnio mi się chce po 8h roboty dymać jeszcze 10km rowerem) i jako bonus dzisiaj wiatry 30km/h w porywach do
Rejony z tygodnia i dzisiejsze zwiedzanie - chciałem sobie obejrzeć kilka "pocztówkowych" miejsc w Holandii, więc wybrałem się na małą rundkę do Zaanse Schans - skansenu wiatraków pod Zaandamem. Średnia pogoda i #wmordewind przez 60 km. plus tłumy azjatów sprawiły że tylko była słit focia i dalej na dworzec kolejowy w Zaandam i koło hotelu Inntel (te
Mirki mam taką małą zagwozdkę, gdyż ostatnio zatłukłem na deszczu sensor prędkości/kadencji Tacx T2015 (dioda mryga ale nie łączy z licznikiem/tel). Rozglądam się obecnie za czymś nowym i na tapecie jak na razie jest dwóch kandydatów: Zestaw RPM/Speed od Wahoo i Topeak Duoband. Co do Wahoo jednak widziałem w necie opinie że sensor kadencji jest niedokładny, a Topeaka w sumie znalazłem dzisiaj i nie zrobiłem jeszcze researczu. Czy ktoś z was
@kapitantaca: Film ma 3 lata...jakby mi tak odczyt kadencji latał to chyba bym się zorientował , nie? ( ͡º͜ʖ͡º) Do odczytu używam Wahoo Elemnt Bolt. Jest stabilnie.
Kringloopwinkels czyli komisy z używanym sprzętem - poniżej kilka zdjęć zrobionych podczas odwiedzania jednego z nich. Raj dla wszystkich maniaków majsterkowania i tworzenia nowych rzeczy z różnych rupieci :) używana szekla (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)...
@jonik: Chwalisz się czy żalisz? Gratuluję odkrycia dekady. Opis też świetny, bo oczywiście wszyscy w pl od najmłodszych lat wiedzą że kringloopy są sklepami z używanym szpejem w holandii i belgii.
@jonik: uuuu wielki bordo piwniczanin mnie pojechał. A wystarczyło w tym co napisałeś w pokazywarce opisać że chodzi o Holandię lub chociaż dodać tag #holandia, warto także przybliżyć ludziom ideę kringloopów, gdyż jak wspominałem wcześniej osoby mieszkające poza nl i be mogą nie wiedzieć o co kaman. Jesli według ciebie zdjęcia randomowych gówien sprzedawanych za centy bez opisu są interesujące to mogę ci tego masę narobić, bo
@wutka: lubię mieć dużo szpeju na dłuższych jazdach. Często w weekend jeżdżę bez konkretnego planu na to kiedy wrócę, więc oprócz typowych dętki, pompki, lampek, jakiejś szamy, zabieram też cieplejsze ciuchy jakieś nogawki, bluzę bo jestem stworzeniem mocno ciepłolubnym, a już zdarzało mi się wracać pociągiem mocno po zmroku z rozwaloną oponą.
Dwie 30tki - śmieci z tygodnia. Weekendami lubię kręcić kółka, a że w moich stronach lądu jest generalnie mało to wybrałem się okrążyć 'najbliższe okolice'. Rozpoczynając standardową rozgrzewką do Hoorn (30km), potem z większych to Edam, Amsterdam, Zaandam, Bevervijk, Castricum... itd. na północ w stronę Den Helder. Jako że w nogach już miałem 160km to stwierdziłem że najeździłem się po górkach i odbiłem
Rozkręcanie po wczorajszym - standardowa rundka wybrzeżem, która zamieniła się się w rozpoznanie przejazdów wokół A7 na północ (dużo tam teraz budują i często czasowo zamykają ścieżki). Dawno tam nie byłem, bo zapomniałem o pewnej wiosce o nazwie Twisk, a w niej jakieś 10km oldschoolowego bruku. CC zaliczony, ale nadgarstki 'ciuje'.
Dzisiejsza setka na wydmy w okolicach miasteczka Schoorl. Miało być stamtąd na południe do Egmond Aan Zee, ale jak się wbiłem w wydmy to rowerówka jakoś tak sama poprowadziła mnie na północ w stronę Sint Maartenszee - to tak pocisnąłem. Za wiochą już odbiłem do siebie bo trochę późno się zebrałem z wyjazdem. Po raz kolejny muszę pochwalić infrastrukturę rowerową w nl: większość ścieżek przecinające wydmy dostosowane
był jeszcze na powrocie polski akcent, aż się wróciłem bo nie mogłem uwierzyć własnym oczom. 1200 km od kraju, w szczerym polu gdzie do najbliższej wioski 10km w każdą stronę... Torba z biedry. (╯°□°)╯︵┻━┻
Od pewnego czasu chodzi mi po głowie wymiana klamkomanetek na takie które mają linki pod owijką. Pacjent to Kross Vento 2 na Clarisie 2400. I teraz pytania, bo w tematach 'technicznych' dopiero zaczynam: Czy takie będą kompatybilne z resztą starej grupy? Owijka wiadomo nowa, ale czy linki też będę musiał ciągnąć przez ramę na nowo? #rower #szosa
@kapitantaca masz na myśli przerzutke? Będzie działać, ten sam ciag linki. Mógłbyś nawet z tego co mi wiadomo przejść na jakieś starsze 10 rzędów ultegra 6700/105 5700(byle nie tiagra 4700) jak gdzieś znajdziesz tanie klamkomanetki.
Dzisiaj w końcu się uparłem i pojechałem... do Zurichu. Nie tego w Szwajcarii, ale w dziwnej krainie zwanej Fryzją - po drugiej stronie wody. Niemal bezwietrzny dzień plus lekki wiatr w plecy na powrocie zrobiły robotę. Drogi nie mam co specjalnie opisywać bo wsiadłem na rower i pojechałem... prosto... prosto... itd. Dopingowały mnie jak zwykle wszechobecne mobilne kosiarki. Niedaleko celu bonus bo na część wałów
36 - Wczorajsza wycieczka po nowy shaker. FYI: na szosie będąc wpiętym nie da się zawrócić w miejscu. Straty: urażona duma i pierwsze sznity na klamko-manetkach. 63 - Dzisiejsza standardówka wybrzeżem Andijk - Enkhuizen - Hoorn.