Mrozek - duże zaskoczenie w obliczu braku Grabary.
Mateusz Kowalczyk chyba przykuł uwagę selekcjonera po meczu Gieksy z Jagą, gdzie udało mu się zdobyć bramkę, w której piłka przypadkowo odbiła się od niego po strzale Borjy Galana xD
w telewizorze był potężny hrabonszcz, po tym jak powiedziałem to kamerzyście, odpowiedział mi ze jedynym hrabonszczem w telewizji jestem ja - nie polecam #mecz