Jest jeden plus inflacji, płacy minimalnej i zamordyzmu fiskalnego. Wreszcie rosną ceny usług. Oczywiście, oberwą ci, którzy wybrali miłościwie panujących, czyli najbiedniejsi i patusy. Nie mniej jednak, ceny usług w Polsce były żałośnie niskie, może teraz będzie wreszcie normalnie w tym sektorze gospodarki. Kto to widział, by dentyście płacić $50, a hydraulikowi $20. Moja kanałówka kosztowała 140 euro, przecież w normalnych krajach, dentysta nie będzie pracował kilka godzin za taką kwotę.
Jak
Jak















czytaj to, jednemu się marzy miasto 100 tysięcy facetów bez kobiet xD :D