Jakoś najbliżej zawsze było mi do asfaltu i szosy ale las i gravel też mają to coś co sprawia, że chce się jeździć w takie miejsca. Dlatego trzeba mieć co najmniej dwa rowery. Koniec i kropka(⌐͡■͜ʖ͡■) (
Dzisiaj pierwszy dzień od początku roku ze słońcem kiedy wybieram się na rower i od razu jakoś tak przyjemniej. Kilometry uciekają, wiatr nie przeszkadza aż tak bardzo, no ogólnie sielanka( ͡°͜ʖ͡°)
Koła szosowe carbon Prime disc RR-50 V3, opony Vittoria i uszczelniacz za około 2500. Myślicie, że to coś warte czy lepiej dołożyć 5k i kupić coś lepszego?( ͡º͜ʖ͡º) #szosa a może nawet i #gravel
@iverus: Miałem zapisane w Pepperku, chciałem skasować a tu taka niespodzianka, poczekaj chwilę, 4 sztuki zostały, to może sam dylemat się rozwiąże ( ͡°͜ʖ͡°)
Trasy krótkie ale treściwe. Zakup gravela na zimę to był trafiony pomysł. Fajnie jest móc zjechać z asfaltu w praktycznie każdym momencie, no i nie trzeba robić dojazdowek po 40km żeby znaleźć się w nowym, dotąd nieznanym terenie( ͡º͜ʖ͡º)
Jako, że zimno to w przebłysku geniuszu postanowiłem wybrać się w stronę większych przewyższeń co by rozgrzać się podczas podjazdów. Na zjazdach okazało się, że jednak ten plan miał też wady( ͡º͜ʖ͡º)
Podsumowanie ostatnich dwóch tygodni, niestety dni coraz krótsze i jazda w tygodniu odpadła, zostały tylko weekendy. Na szczęście pogoda jest łaskawa - trzeba korzystać( ͡º͜ʖ͡º)
Plusem jesieni i coraz krótszych dni jest to, że nie ma już szukania wymówek tylko wykorzystuje się na maksa wolny czas i przyzwoitą pogodę. Przynajmniej w moim przypadku kręcenie idzie bez marudzenia i nawet wmordewind nie wkurza aż tak bardzo ( ͡º͜ʖ͡º)
Wypady z ostatniego tygodnia. Trochę cięższego terenu, pierwsza guma w sezonie po ppnad 4k km ale wnioski takie, że szosa na oponach min, 28c + trochę techniki + determinacja = jazda w prawie każdym terenie. Przejechałem bez gleby i zatrzymywania po dość wymagających ścieżkach więc odebrałem sobie argument, że przydałby się gravel co w dzisiejszych czasach daje spore oszczędności, które można
Udało mi się po raz pierwszy utrzymać średnia 30km/h na dystansie 100km. Wiem, że to nie miarodajne, o niczym nie świadczy itp, no ale zważając że jestem #teamsolo, mam sporo pagórków i wiatr nie zawsze sprzyjał to mam satysfakcję(⌐͡■͜ʖ͡■)
Wróciłem sobie znowu na Pomorze, pojeździć po płaskim i jest w pyte chociaż ustawić tutaj jakąś fajną pętlę bez jazdy częściowo po mega u-----h na których gravel to chyba nawet za mało to mi się jeszcze nie udało( ͡º͜ʖ͡º)
Trochę tras z wycieczki na zachodnie wybrzeże, trochę już po powrocie. Fajnie tak czasem pojeździć praktycznie tylko po płaskim choć po jakimś czasie brakowało przewyższeń:)
Zbiorczo z ostatnich dni. Brak czasu to i przejażdżki krótkie ale w takich dystansach cenie to, że nie trzeba rozkładac sił, martwić się o żarcie tylko wsiąść i zapierdzielac bez żadnych kalulacji:)
Rozjazd po weekendzie, trochę wolniejsze tempo. Muszę nauczyć się jeździć spokojnie bo glowa każe nogom cały czas cisnąć, a przecież nie zawsze o to chodzi;)
W oczekiwaniu na dwucyfrową temperaturę.. mam nadzieję, że to już niedługo:)
#rowerowyrownik
Skrypt | Statystyki