Wychodzę z domu w biegu na tramwaj, w połowie drogi przypominam sobie, że zapomniałam karty płatniczej. Mówię no trudno mam gotówkę, jakoś przeżyję ten wieczór! Dopadam biletomat koło PKP, a tu zonk, gimnastykuję się jak mogę, ale mojego dwa ziko nie wcisnę w szparkę choćby nie wiem co. Trudno pojadę na gapę, chociaż NIGDY tak nie robię. Tłumaczę sobie, że MPK zrozumie. Na Dominikańskiej widząc kanarki wchodzące do tramwaju nie wytrzymuje presji
isa123 via Android




#technologia #lotnictwo #nauka