#anonimowemirkowyznania Mirabelki i mireczki, pierwszy kumpel ze studiów się żeni i zaprosił mnie i innych znajomych na #wesele. Na moim zaproszeniu nie ma nic o osobie towarzyszącej, faktem jest, że nie mam aktualnie dziewczyny i on o tym wie. Ale chyba nawet wtedy zwykle jak się zaprasza, to zaprasza się z osobą towarzyszącą. Ale z drugiej strony nie jestem rodziną bliższą ani dalszą, tylko kolegą, czy standardową
Mirki Przez jakiś czas byłem kupcem w firmie budowlanej. A że nie mogę znaleźć roboty w tej działce to postanowiłem przejść na drugą stronę mocy czyli sprzedawać. Pomyślałem że najlepiej żeby to było coś co kiedyś kupowałem. Na początku wysyłałem CV tam gdzie wydawało mi się że mam szanse czyli do firm sprzedających beton, stal, sklejke, farby itd. Takie typowe rzeczy potrzebne w budowlance. Minął miesiąc zero odzewu.
Mirabelki i mireczki, pierwszy kumpel ze studiów się żeni i zaprosił mnie i innych znajomych na #wesele. Na moim zaproszeniu nie ma nic o osobie towarzyszącej, faktem jest, że nie mam aktualnie dziewczyny i on o tym wie. Ale chyba nawet wtedy zwykle jak się zaprasza, to zaprasza się z osobą towarzyszącą. Ale z drugiej strony nie jestem rodziną bliższą ani dalszą, tylko kolegą, czy standardową