Stan zdrowia, który przedstawiłem Wam wczoraj wciąż się utrzymuje na tym samym poziomie. Próbki krwi do badania EC zostały pobrane i wysłane do labo. Ich wyniki będą kluczowe w dalszym leczeniu i ustaleniu czy paraliż kończyn był powikłaniem pasożyta. W dniu dzisiejszym mamy otrzymać wyniki badań kontrolnych kału, które oszacują jak organizm radzi sobie z kokcydiami. Chore oko niestety jest już niewidome,
Ufff, to było już chyba moje trzecie podejście do szydełkowania i nareszcie udało się coś skończyć, yay! (。◕‿‿◕。) Jest szalik! Tylko piesu trochę obrażona za wrobienie w fotomodeling... (przeszło jej jak chapnęła swoją nagrodę)
melduję się, chciałem się pochwalić i podziękować wszystkim którzy mi pomogli i mieli wystarczająco dużo cierpliwości kiedy ja z jednej strony bardzo chciałem przestać pić a z drugiej każda kolejna butelka wydawała się jedynym możliwym wybawieniem, jesteście cudowni 乁(♥ʖ̯♥)ㄏ
No i tyle, koniec roku. Rzutem na taśmę weszło ciut ponad 2000 km (ale to nie tak jak parę lat temu, że do 2000 dokręcałem w Sylwestra). Bardziej celem było 100k przewyższenia z roweru, biegania, skiturów i wędrówek - no cóż, przez listopadowego covida brakło mi 4k. Ale i tak jest progres, biorąc pod uwagę że to pierwszy rok bez żadnego wyjazdu rowerowego od
12 półmaratonów w 2020 roku. Postanowiłem sobie w każdym miesiącu przebiec jeden i udało się. Jak część osób może kojarzyć raczej specjalizuję się w rowerkowaniu, a z bieganiem mam niewiele wspólnego i kondycji biegowej nie mam, ale mimo to udało się. Co mnie cieszy. Zobaczymy co przyniesie rok przyszły. Choć nadal "rower, rower uber alles" i bieganie służy głównie za zapchajdziurę.
Hej, Mirki! Postanowiłam założyć konto na Wykopie, by móc rozdać wam handmade'ową czapkę, rabaty dla każdego, no i może przy okazji spopularyzować moje portale społecznościowe ( ͡°͜ʖ͡°)
Od kiedy pamiętam zawsze ciągnęło mnie do rękodzieła, chciałam wykorzystywać swój talent i zmysł artystyczny, jednak nigdy nie myślałam, że jedną z moich największych pasji stanie się szydełko. Wprawdzie bardziej chciałam nauczyć się robić na drutach, niż szydełkować, ale po pierwszym szaliku, który bardziej
Witam wszystkie #rozowepaski oraz #niebieskiepaski
Stan zdrowia, który przedstawiłem Wam wczoraj wciąż się utrzymuje na tym samym poziomie. Próbki krwi do badania EC zostały pobrane i wysłane do labo. Ich wyniki będą kluczowe w dalszym leczeniu i ustaleniu czy paraliż kończyn był powikłaniem pasożyta. W dniu dzisiejszym mamy otrzymać wyniki badań kontrolnych kału, które oszacują jak organizm radzi sobie z kokcydiami. Chore oko niestety jest już niewidome,
źródło: comment_1612247482IAmUWz9Lx8UZr4OCJuJZNf.jpg
Pobierz