@dawid-rams: takie 99,9% że odrzucą reklamacje na odszkodowanie i takie 90% że zwrócą koszt kawy i posiłku (nie ryzykowałbym z niewiadomo jakim żarciem, ale kiedyś sushi w Stockholmie mi przeszło bez problemu ( ͡°͜ʖ͡°) ) - jeżeli nie były rozdawane vouchery.
potrzebuje jakies rady, co zjesc u was. Lubie to miasto, ale zawsze mnie przeraza ilosc miejsc, gdzie mozna cos wszamac. Nie chodzi o luksusy i jedzenie gourmet, ale o jakies normalne miejsca, gdzie mozna wbic z ulicy.
Sniadania / lunch / obiad - wszystko, bo cala sobote u Was spedzam. Najlepiej w okolicach centrum, zero upodoban, ale lubimy Azje, dobra jakosc. Moga byc food trucki, ale wiadomo, ze pogoda moze nie zachecac.
@milvanb: Wróciłem do tego wpisu, żeby samemu podpatrzeć gdzie by się wybrać i jeszcze jedna restauracja godna polecenia mi się przypomniała: Restro. W tygodniu serwują najlepsze lunche w okolicy Ronda ONZ, a ogólnie poza tym knajpka sama w sobie ma naprawdę niezłe żarcie :)
Korzysta ktos z programu Miles and More ? Zastanawiam sie czy sie bawic w karte z mBank'u tylko po to zeby nabic sobie mil. Bede wdzieczny za wasze doswiadczenia z obiema rzeczami, jestem swiezak jesli chodzi o m&m #podroze #tanieloty #latanie
@Artvr: Oblicz sobie ile mil zrobisz w rok przy swoich obrotach na karcie kredytowej i gdzie za to możesz polecieć - zobaczysz czy się opłaca. Są inne programy na innych kartach które, może będą się bardziej opłacać jeżeli nie latasz, tylko chcesz mile za obrót. Obczaj blog livesmarter.
Niestety, prawdziwe przyrosty punktów są dopiero jak latasz plus kupujesz bilety tą kartą plus wpada reszta obrotu. Od statusu FF (30 lotów
@Artvr: no to ma sens co mówisz, bo tak się oczywiście da. Ale bez statusu (mało latania) te mile nagrody przepadają po jakimś czasie i możliwe, że zanim zbierzesz na lot po europie to mile ci wygasną.
Wszystko zależy od obrotu jaki robisz, ale ogólnie te programy są raczej dla ludzi którzy sporo latają. Ja mam taką kartę, ale latam służbowo, od kwietnia coś pomiędzy 50 a 60 lotów (
@AnonimoweMirkoWyznania: yup, bo to, jak ktoś wyżej napisał, jest creepy. Ale ja niestety robię tak samo, często - choć zawsze wydaje mi się, że już to ogarnąłem.... ogólnie nie jestem jaką s---------ą ostatnią i znam swoją wartość bo i coś tam jako tako sobą reprezentuję - to problem w tym, że jak już zależy to zależy, a one zwykle potrzebują czegoś innego na pewnych pierwszych stopniach znajomości bardziej intymnej. Jak
@Sahasrara: generalnie IT w obszarze Quality Assurance, prosto mówiąc - testy oprogramowania. Z tym, że z ramienia firmy doradczej i projekty są po Europie.
@inrzynier: uuu, no z Krakowa to słabo dość. Też nie narzekam na brak różnorodności, bo albo Skandynawia, albo Attyka ( ͡°͜ʖ͡°) z WAW latam bezpośrednio więc nie będę narzekał ( ͡°͜ʖ͡°) zacząłem tak latać dość nie dawno, więc frequent flyer jeszcze nie wbity, ale już nie długo :D
@asdmjs: Hm. Raz prze-huśtało nad Warszawą ( ͡º͜ʖ͡º) racja, to był bardziej rollercoaster, serce w przełyku, ale typek obok poratował butelką Grantsa i jakoś wylądowaliśmy :D
@Sahasrara: Studia ekonomiczne (jedne z lepszych w Polsce), ale poza tym fart, Warszawka, ogarnięcie w IT, no i w dobry projekt trafiłem na pierwszą robotę w branży. Kursów brak. Ale to żadne wysokie stanowisko, zwykły analityk,
@asdmjs: hah, rozumiem :) w sytuacji o której ja mówiłem, mina mi zrzedła jak stewardessa zbladła, przypięła się do siedziska i kurczowo trzymała szelek ( ͡°͜ʖ͡°) a tego Grantsa prawie wylałem...
Mireczki, ciekawe miejsca na #walentynki w centrum #warszawa ? Jako że mam tu dziś rozmowę kwalifikacyjną, postanowiłem zabrać swój #rozowypasek ze sobą i potrzebuję jakiś fajnych propozycji :)
@Mielony: Jak burgery w centrum to TYLKO Barn Burger! Nie słuchaj nic o Bobbym :P. Trochę dalej od centrum, ale druga burgerownia do polecenia to Bar Burger na Okulskiej ;) ale ludno to tam jest zawsze
@pijekubusplay: tester funkcjonalny/manualny (a stawki na projektach mogą być dość wysokie, do 50 zł net/h na B2B w Warszawie, choć to wyjątki i nieosiągalne raczej poza freelance'em dla testera funkcjonalnego)
@pijekubusplay: na czasie z tego co widzę na rynku jest każdy tester. Funkcjonalny - manualny to praktycznie synonimy.
Jest to ogólnie względnie proste, obsługa programów do tworzenia scenariuszy, obiegu defektów, trochę metodologii testowania (ISTQB) poza tym myślenie analityczne i obycie w projektach (wspiera się też analizę biznesową). Do tego dochodzi czasami obsługa skryptów, pisanie prostych zapytań SQL na bazy.
Inną bajką są testerzy automaterzy, którzy oprócz klikania i wspierania strategii
@pijekubusplay: i dużym plusem by było w trakcie szukania pracy jako tester jakbyś ogarniał chociaż podstawy programowania w czymkolwiek (żeby wiedzieli, że nie zgłupiejesz jak trzeba będzie czegoś poszukać w logach), a przede wszystkim chociaż podstawy SQL - jeżeli nie masz w tym doświadczenia to to, oprócz pytania czy wiesz jak przetestować krzesło, najlepszy benchmark dla rekrutera czy się do testerki nadajesz.