Kupiliśmy z żoną mieszkanie. Jako że blok już jakiś czas oddany do użytku, ludzie mieszkają no to i skrzynka na listy była zawalona jakimiś ulotkami itd. We Wrocławiu jest jakaś akcja że w skrzynkach są koperty od jakiejś fundacji, w środku ulotka i lizak. I taką oto kopertę znaleźliśmy w naszej skrzynce nowego mieszkania. Żona rozpakowała, i spróbowała lizaka. Kilka dni później wbiłem na mieszkanie żeby coś podłubać, przebrałem się, kurtkę rzuciłem

Kulenfrau



