2x Pracodomy. To dłuższe to dzisiejszy powrót do normalności w dystansach po miesiącu orki w biurze. Planem była Nysa na dwie pary pedałów, ale nocą przyszedł armagedon śnieżny i kolega zrezygnował. Trzeba było samemu powalczyć z Orkanem Tomaszem. 60 km pod wiatr. Na płaskim tętno 160-170, na liczniku 22-24 km/h, niby 0%, a jechało się jakby było 5-6%. Nagrodą za walkę był tort tak
@fixie: Jak kupowałem swój sprzęt i chciałem Ridley'a, to z tego co pamiętam, to sklep bike4race znajdował się w piwnicy jakiegoś bloku - i na wieszaku wisiała jakaś używka. Sklepem tego nazwać nie mogłem... kupiłem coś innego. Tak się pytam, bo wiem że Ridley też swego czasu był dostępny w Harfie we Wrocławiu ale już jest niedostępny. Jeśli bike4race ma sklep stacjonarny i jest kilka modeli do przymiarki to chętnie
@mischmasch: Bo to głównie sklep internetowy, a na miejscu jest serwis. Od jesieni jest już normalny lokal z małym szołrómem jak na zdjęciu, kawy można się napić i oczywiście serwis - najlepszy w województwie i pewnie nie tylko. Wciąż jednak akcent jest nastawiony na internet, bo Opole to małe miasto i w sumie to sklep patronacki dystrybutora Ridleya na Polskę. Nie przymierzysz większości modeli, bo nie opłaca się trzymanie tego
@fixie: W poprzednim rowerze miałem qr i za każdym razem jak wyjąłem koło musiałem regulować zacisk. W obecnym nie ma tego problemu ale rama jest przystosowana do sztywnej oski i ma tylko wlozone jakies smieszne adaptery bo koło jest na zwykłą ośkę (dziwne rozwiązanie, ale ktoś w Canyonie tak to sobie wymyślił...). Tyle jeśli chodzi o zacisk z tyłu. Przy widelcu 9/10 razy muszę regulować...
@teryuu: Po każdej jeździe wrzucam rower na serwis, ściągam koła i takie tam. No nie pamiętam by była konieczność, nawet obecnie mając nowe hydrauliki i niedotartymi klockami.
@coollfon: Prędzej nie uchronią mnie przed debilnymi pseudo kierowcami, dla których manewr wyprzedzania jest równie trudny co zagadanie do kobiety. Jesteś tym typem kierowcy, który nie wie co to jazda na zamek, jest władcą lewego i środowego pasa i na ośnieżonej drodze hamuje pedałem w podłodze?
Miała być kolejna jazda po zmrożonym jeziorze, ale okazało się, że na zimę spuścili z niego wodę i zrobiła się genialna śnieżna pustynia. Dużo zabawy (: