figus102 via Android
Byłem tam w zimę na przełomie 7. i 8. dekady dwudziestego wieku. Mało co pamiętam. Raz była akcja bo znaleźli g---o w basenie i każdemu sprawdzali majtki czy ma obsrane. Nie wiem czy winnego znaleźli. Potem złapałem ospę i przenieśli mnie na izolatke. Tam co rano rozebrani do pasa chodziliśmy do łazienki myć się. Na przeciw sale miały dziewczyny. Jedna była dość wyrośnięte i pierwszy raz na żywo bufory widziałem. Dziwne ze

















Iga grała w 6, wszystkie wygrała. Sabalenka powinna mieć lepszą karierę od Igi ale jej demony w finale są zbyt mocne.
edit: no tak dziś będzie ten ósmy, spie jeszcze. kek