Podlasie cz. 2, czyli Święta Góra Grabarka, Siemiatycze, Drohiczyn i jeszcze więcej cerkwi.
Ponownie pobudka o 4:40, aby zdążyć na pociąg w Siedlcach. Tym razem wysiadam ciut wcześniej, w miejscowości Nurzec-Stacja. Najpierw zaliczam kilka cerkwi w okolicy, po czym udaję w stronę Świętej Góry Grabarki. Tam spędzam trochę czasu w specyficznym klimacie. Dalej ruszam w stronę Siemiatycz trochę okrężną drogą, żeby obejrzeć Koronę Podlasia, ale będąc już w pobliżu
Hej mircy z #podlasie #bialystok. Chcę zadać bardzo konkretne pytanie. Czy nawierzchnia drogi od Nurca do Milejczyc (powiat siemiatycki) to nadal kocie łby, jak na Google Street View? Na mapach geoportalu wygląda to niby bardziej zachęcająco, ale wolałbym nie sprawdzać tego rowerem na miejscu ( ͡°͜ʖ͡°)
Zarazem pierwsza jazda w koszulce poleconej przez @fixie pod tym wpisem. Sprawdziła się idealnie na dzisiejszy upał z potówką pod spodem. Jedyny mankament to rękawy - chyba szyte dla prawdziwych wikingów, ale poszły do zwężenia u krawcowej i jest już
Najpierw krótka jazda na pociąg do Siedlec. Później powrót do domu z Czeremchy połączony z odwiedzaniem atrakcji po drodze. A były to rzecz jasna podlaskie cerkwie i do tego kręcenie się w pobliżu Bugu w Mielniku - ruiny kościoła zamkowego, wejście na wieżę widokową oraz podjazd pod kopalnię kredy. Odhaczam też nowy rodzaj asfaltu, jakby zlepek kamyczków. Dał popalić rękom i tyłkowi,
W sobotę Parysów i Borowie. W niedzielę do Nowej Suchej obejrzeć resztę kompleksu, ponieważ na wiosnę złapał mnie śnieg. Dzisiaj nie było lepiej - zrosiło mnie, gdy wracałem.
@radoslaw-szalkowski: Mam RP5 od jesieni, póki co nie narzekam, prócz tego że kupiłem swoje w nieprawilnym kolorze. Normalnie noszę 40/41 ( ͡°ʖ̯͡°), a te buty mam w rozmiarze 43. W 42 niby się mieściłem na styk, ale wziąłem rozmiar większe - drugą parę skarpetek można założyć na zimę.
Pobudka o 5:30, zjadam przygotowane wcześniej śniadanie, uruchamiam licznik o 6:10. Pierwszą połowę trasy wytyczyłem przez różne wioski, omijając drogi wojewódzkie z małymi wyjątkami prawie do samego Konstantynowa. Przychodzi mi też omijać masę dziur na niektórych fragmentach dróg :/ W Konstantynowie, w parku, robię pierwszą dłuższą przerwę. Wcinam jednego banana, po
Poniedziałek - pitu, pitu miejskim rowerem. Sobota - wypad do Stanisławowa. Pomysł na wycieczkę podpatrzony kiedyś na równiku we wpisie @SnikerS89. Niedziela - na spokojnie, bo w sobotę się trochę
Fotka z poranka. 1000km w 3 dni. Fajny mam licznik? Tzn... Miałem. Bo właśnie został rozjechany przez potężnego Tirowca... 500 zł w dupę, bo pękła gumka. Pękająca gumka nigdy nie zwiastuje nic dobrego. Ma ktoś pomysł, gdzie na trasie mógłbym kupić Sigma ROX 6.0?
@metaxy: w Siedlcach szczerze wątpię, że uda się cokolwiek kupić. Możesz spróbować zajechać do Rometa na Garwolińskiej, bo chyba nią będziesz jechał https://goo.gl/maps/duQDzHuMdmu
Czwartek - Mordy przez wioski. Piątek - pitu, pitu. Sobota - wycieczka do Żelechowa. Praktycznie cały czas w deszczu, na szczęście bez ulewy. Miałem nadzieję, że co najwyżej przelotnie pokropi :D. Niedziela - do Łosic i z powrotem zobaczyć cmentarz żydowski, do którego wejście było zakłódkowane.
@aleksander-oleksy: polecam najpierw podgrzanie opalarką, jeśli posiadasz. Mi nawet kluczem pneumatycznym się nie udało. Dopiero podgrzanie pomogło i odkręciłem zwykłym kluczem.
Dzisiaj jako cel obrałem Radzyń Podlaski, a przede wszystkim Pałac Potockich. Pałac fajny, ale remont by mu się przydał. Prócz tego trochę jazda o suchym pysku, bo sklepy we wioskach pozamykane z powodu innej niedzieli ;)
Zachciało się biec w runmageddonie, więc tylko jeden dzień kręcenia. Planowałem 60 km, ale po części dystansu nogi nie domagały, więc zdecydowałem skrócić trasę o połowę. Ostatecznie licznik zatrzymał się na 50 km, bo nogom jednak przeszło :D
Dookoła Polski na rowerze po raz trzeci. Chociaż teraz trasa przypomina chory sen deliryka bardziej niż koło... Jakby kogoś ominęła "pierwsza edycja" to tu jest podsumowanie. Natomiast dziś też wrzuciłem podsumowanie "drugiej edycji". Duuużo fotek, trochę tekstu.
Przez ostatnie dwa lata (4810km w 29 dni oraz 7014km w 31 dni) zwiedzałem Polskę z Waszą pomocą, a było Was naprawdę sporo. W tym roku też mam nadzieję nie będzie gorzej, a
@metaxy: Widzę niebieską linię poprowadzoną przez moją gminę ( ͡°͜ʖ͡°) Wychodzi mi, że będziecie w okolicy w ostatnim tygodniu czerwca, pewnie bardziej początek tygodnia. Bardzo chętnie dołączę pokręcić wspólnie kawałek, ale wszystko zależy czy uda mi się wziąć wolne, żeby móc wrócić na wieś. Nocleg (gm. Skórzec) dla dwóch osób wchodzi w grę, ale też zależnie od urlopu :/ i od mieszkańców domu (
Podlasie cz. 2, czyli Święta Góra Grabarka, Siemiatycze, Drohiczyn i jeszcze więcej cerkwi.
Ponownie pobudka o 4:40, aby zdążyć na pociąg w Siedlcach. Tym razem wysiadam ciut wcześniej, w miejscowości Nurzec-Stacja. Najpierw zaliczam kilka cerkwi w okolicy, po czym udaję w stronę Świętej Góry Grabarki. Tam spędzam trochę czasu w specyficznym klimacie. Dalej ruszam w stronę Siemiatycz trochę okrężną drogą, żeby obejrzeć Koronę Podlasia, ale będąc już w pobliżu
źródło: comment_7NQu0FlFDg5EIECFpURfA39uhzxJq9Pt.jpg
Pobierz