#warteodnotowania admini #blip.a odblokowali dziś możliwość wejścia na swoje konta (via WWW) dla tych, którzy wcześniej zmigrowali swoje konta na #wykop
potestowałem API Blipa, pamięć komunikatów (priv i public) nie sięga zbyt głęboko, kilka miesięcy tylko… rozumiem, że to jest na potrzeby bieżących rozmów; archiwum (a w każdym razie API archiwum) nie ma
podoba mi się to, jak ludzie z wykopu lubią sobie poprawiać samopoczucie wyparciem: a to nie ma gejów w naszym otoczeniu, a to nie ma rasizmu w polsce, a to policja rejestruje wszystkie przypadki ataków na ludzi jak należy; to zabawne jest, bo w zupełnie innych okolicznościach się tutaj policji nie lubi; a tu nagle przychodzi zmierzyć się z rzeczywistością i nagle robią się tacy fajni;
Oświadczam, że po tym jak duża część Wykopowiczów zarzuciła Blipowiczom, że wypowiedzi na ich blogu były niskiej jakości będę hejtował hipokrytów dodających wpisy kulinarne typu "co teraz jem", zdjęcia żarcia (czyli kontent o zerowej wartości merytorycznej) itp. bzdury.
Jeśli pouczacie gości, sami powinniście świecić przykładem. Generalnie i bez tego uważam, że wrzucanie piesków, kotków i żarcia jest #passe
Kilka dobrych lat temu, chyba jakieś 12 lat temu miałem małą przygodę z byciem marszandem. Mój brat uczył się w liceum plastycznym i miał fioła na punkcie Mleczarki Vermeera. Dosłownie. Kopiował ją chyba z 15 razy. Pierwsza była bohomazem, ale koło 10-13 to już była po prostu perfekcja. Postanowiliśmy sprzedać jedną z nich, padło na tę najlepszą, czyli ostatnią, czyli dopiero co namalowaną. Jako odważniejszy z braci i bardziej na ludzi otwarty,
@Kangel: Gdzieś tam ma, ale jedną z wcześniejszych :) resztę porozdawał - komunie, urodziny, wesela :D Jak chcesz, podeślę Ci na prv adres jego strony z galerią, co teraz maluje. Okres realizmu i klasycyzmu ma już za sobą, w każdym razie...
Swoją drogą - widziałem nawet kilka osób z blipa sensownie mówiących - i właśnie dlatego nie chciałem i nie chcę od razu wszystkich wrzucać na czarną listę. Taki tam mały pozytywny akcent.
No to muszę wrzucić moje trzy grosze odnośnie #blipgate Choć mam mieszane uczucia, to jednak przełknąłbym tę pigułę. Według mnie, największym problemem są:
- bliperzy, którzy nie tagowali swoich wpisów i nie mają tego przyzwyczajenia,
- firmy promujące swoją działalność na blipie, podobnie jak czynią miliony na twitterze, i nie ma w tym nic złego,
@misiafaraona: Nie przychodzą, tylko są przepchani, dlatego mi ich szkoda. Wyobraź sobie, że mikro przenoszą na Blip. Wszystkie twoje wpisy itd. Cały Twój dorobek wpada w blipa i nikt Cię za to nie lubi, chyba nie czułbyś się z tym dobrze? Są tak samo "poszkodowani" w tej sytuacji jak "my".
O k---a, faktycznie tyle nowych ludzi tu jest że aż szok. Choć wcześniej i tak kojarzyłem tylko niewielki odsetek to nowych da się zauważyć i w sumie serdecznie witam, bo ja to w ogóle miły jestem i serdeczny i otwarty. Nie zrazajcie się obelgami itd bo za tydzień już ci bojownicy zapomną o tej "aferze"i granice się zatraca. Pokazują w ten sposób tylko swoją inteligencję. Chciałbym też z tego miejsca prosić i
Wiecie co, tak sobie teraz piwkuję i myślę o tym całym blipie, o migracji, o heheszkach z blipowców, o ich (uzasadnionym jakby nie było) bólu d--y, o wykopowych zbanowanych trollach, o odważnych w internetach mirkach no i o sensie tego posunięcia. I wiecie co? C--j.
No bo migracja była całkowicie bez sensu - mirko i blip to dwie różne bajki, dwa światy, które nie działają i nie zadziałają razem, bo są inne.
Wy życia nie macie, idźcie się przejść, zjeść coś, poczytać, potańczyć, COKOLWIEK K---A. tylko #blip srip i akcje niczym z podstawówki. debilątka. to już jest nudne.
no i tak powyciągajcie moje wpisy sprzed 98757363 dni i zdjęcia, hejt jest modny.
#sztuka #muzyka #kultura #witkacy #poezja