Miałem znajomą chorą na schizofrenię, leżała na oddziale zamkniętym, ale była kompletnie nieszkodliwa, tylko raczej taka wyciszona. Poszedłem ją tam odwiedzić, widok był zatrważający. Na korytarzu stali pacjenci w piżamach jak jakieś manekiny, patrząc pustym wzrokiem przed siebie. Prowadził mnie lekarz, ale mimo wszystko trochę strach. Jak w jakimś horrorze z zombiradłami. Po wizycie wracałem już sam, a przed drzwiami pan pielęgniarz mówi, że sorry to jest oddział zamknięty i pacjentom nie
@Dreszczyk: kiedyś staż miałem w szpitalu i latalem po wszystkich oddziałach, na zamkniętym podszedł do mnie psychol i: - boisz sie? już stąd nie wyjdziesz XD
@lenovo99: propozycja @x82828: lepsza - bardziej na temat i wysublimowana, na poziomie. A nie jakieś wędkarze co nigdy nawet tego nie moglam do końca doczytać z nudów.
- boisz sie? już stąd nie wyjdziesz
XD