@whos_your_daddy_snakegirl: Wszystko fajnie tylko jako organizmy biologiczne duza role odgrywaja hormony oraz to, ze organizm i nasza psychika zmienia się z etapami jak dziecinstwo, dorastanie, stabilizacja, rodzicielstwo. Czekam na efekt takiego cherry picking, co nam pasuje a co nie i otwieram popcorn jak beda ci ludzie czuc sie na starosc jak system wartosci sie zmieni i kolejna wycieczka nie skompensuje braku tego co wymienilem. Szczegolnie interesujaco bedzie u kobiet wkraczajacych
Będziemy na starość robić dokładnie to co Twoi rodzice obecnie kiedy już się od nich wyprowadziłeś i żyjesz swoim życiem.
@whos_your_daddy_snakegirl: tylko to dzielenie zycia na 2 etapy, przeciagana mlodosc i starosc. Moj poprzedni wpis byl o tym, ze z wiekiem widze, ze o ile wasz plan ma sens logicznie rzecz biorac to po przezyciu 40+ lat widze, ze organizm sam dopomina sie o swoje i nie jest tak prosto
Wolę takiego gościa albo skodziarza w służbowym, niż dziada w toyocie, który nie patrzy na znaki i pierwszeństwo, tylko wyjeżdża powoli prosto pod Ciebie. Więcej wypadków masz przez takich dziadów niż na autostradzie.
@Essapierds2007: Ja też poruszam sie troche szybciej niz jest to dozwolone na autostradzie, ale nie dorabiam do tego hipotezy, ze zwiekszam tym bezpieczenstwo xD. Dla mnie osoba, ktora jedzie w taki sposob, ze nie pozostawia sobie ani
zasada ograniczonego zaufania mówi o tym, że masz prawo przypuszczać, że inni się będą stosować do przepisów ruchu, a nie o tym, że masz mieć ograniczone zaufanie do innych na drodze.
@Drmscape2: to zdanie jest nielogiczne. Jezeli uprzec sie, ze jest to wtedy nazywaloby sie to zasada zaufania ( a nie, ograniczonego zaufania)
@errata2: zasada ograniczonego zaufania zakłada, że drugi kierowca stosuje się do przepisów PORD. Tzn stosując zasadę ogr. zaufania wierzysz że ktoś CI nie wyjedzie jak debil, ufasz że wie co robi
@Pietter: Art. 4. [Zasada ograniczonego zaufania (zasada względnej ufności)] Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego
@Pietter: to w takim razie moze nie zrozumiales sensu mojej wypowiedzi, bo polemizujesz z moim stwierdzeniem, ze inny kierowca moze zachowac sie niezgodnie z PORD, jednoczesnie przytaczajac przepis w swoim wlasnym sparafrazowanym brzmieniu. Ja nie twierdze, ze nalezy kazdego kierowce traktowac jak nieznajacego przepisy, ale warto dostosowac swoja jazde do warunkow, jezeli podejrzewamy, ze znajdujemy sie w okolicznosciach sprzyjajacych np. wtargnieciu czy to z powodu
Zurych - Kloten (czyli jedno z drozszych miast W EUROPIE!)
15 min kolejka/metrem(zwla jak zwal) do centrum, stacja 500m z buta od domu. Samochodem 15 min jak ktos lubi/musi. Odleglosc 9km od srodka centrum. Formalnie to nie Zurych, ale oni widze troche jak Paryz - miasto to tylko centrum dla nich ;)
@del855 To jest dosc podejrzanie tanio, w Zurychu jest blizej 3k na miesiac, mieszkanie jak to tam, jest do meblowania i minimum wynajem zazwyczaj na rok. Sama lokalizacja to obok lotniska, do centrum to raczej blizej polgodzinna wyprawa niz 15 minutowa. Tak czy siak tanio, az sprawdze czy nie spadly ceny bo za tyle to dojezdzam godzine do Zurichu.
Wazektomia to najlepsza decyzja, jaką podjąłem zaraz po 18-tce, i ani przez chwilę tego nie żałuję. Z każdym rokiem jestem coraz bardziej przekonany, że zrobiłem dobrze. Dziewczyna przyjęła do wiadomości, że dziecka ze mną nie będzie, a na starcie dałem jej wybór – jak coś jej nie pasuje, to droga wolna (łaski bez). Zresztą, znajomi ciągle narzekają, jakie to dzieci są męczące – ile nerwów, czasu i kasy na nie idzie. Z
Irytuje mnie mentalność PRL-owskich Januszy, tych którzy dorastali w komunie, czyli roczniki do 1972. Młode dziewczyny jeszcze mniej więcej kumają, co jest grane i nie przeszkadza im brak samochodu, czy nawet brak prawa jazdy w większym mieście, gdzie komunikacja miejska daje radę, a własne cztery kółka to tak naprawdę same problemy, mam tu na myśli problemy z parkowaniem. Ale ich ojcowie, czyli właśnie tytułowi Janusze to tragedia jest. Przychodzę do dziewczyny i witam się
Po szalonym tygodniu z przebiegiem 154 km bezpośrednio po przerośniętym maratonie czas się ustatkować ( ͡~ ͜ʖ͡°) i przyzwyczaić organizm do zwyczajnych, codziennych dystansów. Powiem szczerze, że miałem lekkie wątpliwości jak to wszystko pójdzie - ale poszło zadziwiająco gładko, włączając
#demografia #spoleczenstwo #polska #rodzina
źródło: G9K5aplW8AAnYok
Pobierz@whos_your_daddy_snakegirl: tylko to dzielenie zycia na 2 etapy, przeciagana mlodosc i starosc. Moj poprzedni wpis byl o tym, ze z wiekiem widze, ze o ile wasz plan ma sens logicznie rzecz biorac to po przezyciu 40+ lat widze, ze organizm sam dopomina sie o swoje i nie jest tak prosto