@Bordomir: Lekarz dysponuje wiedzą medyczną, że przy danym schorzeniu jest udokumentowana naukowo śmiertelność np. 8%. I co dalej? Czy to jest już oficjalnie wystarczające zagrożenie życia?
@Bordomir: Niestety nie znajduje odpowiedzi w tym co napisałeś. Mało jest schorzeń które mają 100% śmiertelność. Od jakiej granicy śmiertelności jest zagrożeniem życia? (celowo nie mówię o bezpośrednim zagrożeniu bo zapis w ustawie tak tego nie określa). Bez dokładnego określenia przepisu jego egzekwowanie jest co najmniej utrudnione
"Taki mamy klimat, aborcji się nie robi" - usłyszała od lekarki jedna z nich. Pękł jajowód, otarła się o śmierć. Po śmierci 30-letniej Izy wiele Polek ośmieliło się opowiedzieć głośno o swoich przeżyciach. Dramat przeżywają też lekarze, często chcieliby pomóc, ale boją się odpowiedzialności karnej
Zakupiłem 1000m2 działki rolnej z pozwoleniem na budowę domu. Działka zalesiona26x46m2, wjazd od północy.Woda kabel telefoniczny w granicach, prąd trzeba ciągnąć.
@rafal-heros: Czy mpzp dopuszcza tego typu zabudowę, czy może na wz udało się otrzymać zgodę? Działka rolna z pozwoleniem na budowę była sprzedawana jako siedlisko?
Sarah Everard wyszła z mieszkania przyjaciółki wieczorem. Do domu jednak nie dotarła. Kilka dni później jej ciało znaleziono w lesie. O morderstwo 33-latki oskarżony został 48-letni policjant. Dziś mężczyznę przesłuchał sąd. Sprawa zapoczątkowała w Wielkiej Brytanii dyskusję na temat...
Tak z innej perspektywy odnośnie bezpieczeństwa kobiet. Wiem, że akcja #metoo jest tu bardzo nielubiana. Jednak niestety wiele dziewczyn doświadczyło w swoim życiu zagrożenia ze strony mężczyzny. Jestem przekonana, że większości mężczyzn takie myśli nawet nie przeszły przez głowę i mówimy tu o niewielkim zbiorze osób bardziej lub mniej niebezpiecznych. Jednak nie rozumiem takiej zaciekłej negacji tego zjawiska i braku empatii. Tylko z mojego doświadczenia: W ciemnej uliczce szedł za
Wygląda na to, że policja nie przestrzega prawa, ale rozkazów. Marsz Żołnierzy Wyklętych 1.03.2021, Warszawa, w trakcie pandemii. Teoretycznie, wg przekazu policji na innych wydarzeniach, zgromadzenia powyżej 5 osób nie są legalne. Chyba, że... rozkaz jest inny. Policja ochrania wydarzenie i nie...
Dziś to już same mury, ruina nie do uratowania, lecz piękna, symetryczna bryła pałacu wciąż przypomina o historii tego obiektu. W latach 1641-1705 majątek należał do rodziny von Kottulinski, a w roku 1721 majątek nabyli bracia Carl Christian i Joachim Wenzel hrabiowie von Kospoth.
Niestety po wojnach i zmianach ustroju wiele zabytków popada w ruinę. Niewiele z nich jest utrwalana jako stała ruina - jest to zabieg kosztowny i ma wartość głównie turystyczną. Przypisanie obiektom nowych funkcji jest problematyczne ekonomicznie. Rodziny, które je zamieszkiwały straciły często prawo do nich lub zginęło / emigrowało z Polski. Taki los spotkał dworek w Gródkowie (Grodkowie). Wielu członków rodziny Dziewanowskich zginęło w trakcie wojny, reszta emigrowała. Gdy obiekt przechodzi w
Trybunał użył eugenicznej, ale chyba nie to miał na myśli