Mirunie, siedze sobie na lozu a PCet dopiero w holandii kurierem i nie mam co robic.
Poleccie jakis fajny kanal na #youtube z jakimis filmami dokumentalnymi, cos fajnego i ciekawego cobym w te wieczory bez maszyny spedzil bo mam jedynie telefon z andkiem.
Zaczynam szybciej, bo mam czas. Aktualnie znajduje się w Anglii, w ośrodku gdzie mieszają nasi rodacy, rumuni, czarni itd. Ośrodek przyjmuje ludzi którzy pracowali za darmo dla cyganów, byli bici lub porwani i wykorzystywani jako niewolnicy. Każdy dostaje 65f tygodniowo, pokój i pomoc z pracą.
@oficer-prowadzacy: Tak, jest to powiązane. Jest tu Polak, 45 letni facet któremu założono konto w banku na fałszywy dowód i przelano 18k funtów, potem kazali mu wypłacić. Następnie go wywieźli i zostawili bez niczego pod Manchesterem.
@Camel665: Chciałem pracować w Yorkshire, znalazłem ofertę pracy z kraju i pojechałem stopem do Anglii. Na miejscu zamiast pracodawcy czekało auto, w środku kilka osób i zabrano mi paszport, plecak i pieniądze. Pracowałem na farmie przez 3 tygodnie a potem uciekłem z innymi ludźmi, spałemn 2 dni na ulicy i znalazłem się w konsulacie, tam opowiedziałem historie. Kilka godzin później byłem już w innym mieście w tym ośrodku, kilka godzin
@ripp1337: Pan Zbyszek. Facet po 50tce, przyjechał tutaj w nocy i oczywiście mirkowałem ale zacząłem z nim rozmawiać. Zostawił w kraju dwójke chorych dzieci i żone, cyganie trzymali go w okolicach Birmingham i dosłownie tłukli codziennie. Pracował na czarno w magazynie paczek, dostawał do jedzenia resztki z obiadki i spał w drewutni na podwórku. Był na tyle zdesperowany po przyjeździe że chciał pracować za 5 funtów dziennie, byleby mieć co
@saldatoreafilo: Nie jestem w tym temacie, nie interesowałem się nigdy cyganami ani tym co robią, dopiero się wdrażam w temat i próbuje uświadamiać ludźi że nie warto jechać, nawet jeśli oferta wydaje się być w porządku.
@Avario: Przed lub po przyjeździe, zalezy od sytuacji - przesłuchanie. Pytają gdzie to było, czy znam tą okolice, potem pokazują Ci zdjęcia i czasami wiem że ludzie rozpoznają, czasami nie. Ja osobiście dobrze znałem okolice i dojazd do tego miejsca, jechałem w nieoznakowanym radiowozie w nocy pokazać co gdzie i jak, a potem co tam się działo to nie wiem. Każdy ma numer sprawy która się toczy i może sprawdzać
@chyRZy: Już się nasi tutaj mobilizowali, podobno komuś w------l spuścili, ja nie mieszam się w nazwiska, adresy dopóki moja sprawa jakoś tam się toczy.
@chciwykrasnolud: Wszystko masz podane na tacy. Przychodzisz do biura kiedy chcesz, dajesz swoje dokładne dane, gdzie i kiedy pracowałeś. Parę godzin później przychodzisz po gotowe kopie swojego CV, rejestrują Cię w jobcentre, pomagają szukać ofert dla Ciebie na gumtree,indeed.
@ateibok: Nie wiedzą, powiedziałem im tylko że się przeprowadziłem bo zmiana pracy. Głupio mi się przyznać, nie chcę dokładać im problemów - przyjechałem tutaj rozwiązać problemy finansowe w kraju, a nie dokładać.
@xarcy: Wsiadłem do samochodu, zmęczony byłem bo długo byłem już w podróży i nie sądziłem że to się tak skończy. Nie mieli broni, wystarczy że są 2-3 osoby i już miałem pełne gacie. Śmiesznie to może brzmieć ale za granicą, wśród obcych ludzi nie wiadomo jak reagować.
@frogfoot: Nie, to nie byli sami cyganie. Spotkaliśmy się na najbliższej stacji gdy wyjeżdza się z promu z Calais. Był tam facet z Łotwy, ja i jeden cygan, do tego kierowca. Dokumenty mi zabrali pod pretekstem kaucji za mieszkanie, którego koniec końców nie widziałem. Spaliśmy w parę osób w kamperze.
@blsstaip: Jak jechaliśmy to było w miare dobrze. Ja osobiście nie spałem od kilkunastu godzin, nie było jeszcze nic co mogłoby wzbudzić moje obawy, że coś jest nie tak. Dopiero jak dojechaliśmy na miejsce, był to zjazd z M6 to zobaczyłem farmę, kilka wypasionych fur i ludzi którzy pracują przy np. rozbieraniu fury, stało też kilka białych dostawczaków. Wysiadłem z auta, pokierowali mnie do baraku i wiedziałem co się swięci,
@Tryl: 20 lat, z trójmiasta. Pracowałem w Call Center za 1200 zł i szukałem lepszej oferty, trafiła się i bez zastanowienia ruszyłem, a jako że nie miałem kasy, to autostopem. W kraju ogromne długi, mieszkanie, firma ojca.
@WMPP: Drugi dzień po przyjeździe ubrałem na siebie podwójną warstwę ubrań, wziąłemn portfel i czekałem na 8:00, wsiedliśmy do Transita i jechaliśmy na magazyn, tam podczas wysiadania po prostu s----------m, nie było to odludzie tylko małe miasteczko, nie ryzykował mnie gonić. Miałem przy sobie kilka pensów, 2 warstwy ubrań na sobię i mape upchniętą w kieszeni. Byłem na tyle zdesperowany że nawet się nie obracałem. Potem złapałem stopa do Manchesteru,
@Giekaczka: Ludzie są juz rekrutowani w Polsce, ja jestem jednym z tych przypadków. Było to zwykłe ogłoszenie na trójmiasto.pl. Polacy współpracują z cyganami, obiecują kokosy i nie spodziewasz się że czeka cygan, przeciez rodak może pomóc, c---a prawda. Romowie potrafią Cię tak psychicznie zastraszyć, nie dostaniesz jedzenia - sam się tego nie spodziewałem. Najtrudniejsze jest przyznanie sobie przed samym sobą że jestes więziony, a jak już to przejdziesz to próbujesz
@sequel: Pomóc nie pomożesz, mam co potrzebuję. Co do pomocy ze strony policji to osobiście nie widzę aby coś się ruszało, co jakiś czas są nowi ludzie na ośrodku - to najlepszy wyznacznik czy jest zmiana czy nie. Z kim pogadać średnio, nikogo nie znam w tym mieście, rodzina o tym nie wie.
@szary2: Pracowaliśmy na zmianę, było około 10 osób, 2 kobiety i 8 facetów. Nie wiem czy byli uzbrojeni, broni palnej raczej nie mieli ale noże, kastety widziałem. Jedyna możliwość konfrontacji to zebranie się w 5 osób i próba ucieczki, ale co z tego jak na jeden telefon przyjechać potrafi 10 cyganów kilkoma autami? Poza tym zebrać nawet 5 osób - nie możliwe. Większość jest zastraszona, nawet się nie odezwie.
@frogfoot: Nie byłem tam 3 tygodnie, na ośrodku jestem już 3 tygodnie. Na farmie byłem 2 dni, s----------m przy najbliższej okazji. Ucieczke planowałem już po przyjeździe.
@komandor: Dużo muslimów, innych kolorowych pracuje jako kierowcy, nie, nie pomyślałem tak. Poza tym, byłem w podróży stopem do Anglii z Gdańska, taka wyprawa też męczy.
@l1pka: Byłem 2 dni, gdy tylko zobaczyłem co się dzieje to planowałem ucieczkę przy najbliższej okazji. Wiedziałem że jak tam posiedzę to zmięknę i dam się zastraszyć. Ludzie chodzili jak zegarki, nie wszyscy, ale byli tacy.
@Atexor: Co do działań policji to na razie nie komentuje bo wiem że takich spraw jak moja są setki. Osobiście za mały jestem żeby coś działać w tej kwestii sam.
@Theczarek: Nikt mi nie groził bezpośrednio, ale mówiono nam że poza terenem jest niebezpiecznie, wiadomo było o co chodzi. Jestem zwykłym 20 latkiem, nigdy sportu, nic. Wstyd mi jest tylko i wyłącznie za to że dałem się w to wkręcić.
@Ogar: 1. Nie unikać tylko dokładnie sprawdzać, wpisać w wyszukiwarke numer, maila. Wystrzegać się idealnych ofert czyli: kwaterunek, 100% pensji na czas, wyżywienie. 2. Ja byłem 8 godzin, ale z tego co wiem to niektórzy 2 nocki pod rząd walili bez jedzenia. 3. Nie mogliśmy, nigdy nie pozwalali sobie żeby była przewaga nad nimi, mieli kastet, noże. 4. Jestem pewny że tak, ostatnio była historia że w Bolton rodzina trzymała
@Nightcrawler1609: Pieniędzy wiele nie miałem, ale i tak pieniądze zabrali, 50 funtów i paszport. Przeszukali plecak i zostawili tylko troche ciuchów. Paszport był wzięty przez kierowce jeszcze podczas jazdy jako depozyt za mieszkanie, żebym nie musiał pieniędzy wydawać. Mieszkania nie było.
@salvatore13: Nie, nigdy wcześniej nie odpisywałem na tyle pytań jednocześnie. Zwykła pomyłka. Pracowałem dzień, w drugim uciekłem. Na ośrodku jestem 3 tygodnie. Wysłałem potwierdzenie dla AMA do moderacji.
Co do mojej odpowiedzi do jednego z użytkowników. Pracowałem na farmie dzień, drugiego dnia s----------m. Wierzcie mi lub nie ale pomyliłem się. Na ośrodku jestem 3 tygodnie. Wysłałem weryfikacje do moderacji dla tego AMA.
@salvatore13: On miał inną sytuacje niż ja i ludzie z którymi byłem. Szedł sam do pracy, znał drogę i po jakimś czasie okolice. Stwarzał pozory normalnie pracującego dla cygana ale po prostu zamiast do pracy, poszedł w stronę centrum i tam do kogoś zagadał, został przewieziony na komisariat a następnie do Leeds.
@Nightcrawler1609: Wyjdź z piwnicy, świat nie jest kolorowy. Na miejscu są porwania dla okupów, do pracy pod przymusem. W moim przypadku za poźno zorientowałem się co sie dzieje, byłem po podróży autostopem przez kilka krajów. Nikt nikomu nie mówi że ma zakaz wychodzenia, ale że poza terenem nie jest bezpiecznie, debil by się nie domyślił co to znaczy.
@porannewyciepsa: Jestem, ale nie w tym momencie. Mam internet z sieci Three, niby unlimited ale obniżyli mi transfer do kilkudziesięciu kb/s, wypok mi najlepiej działa, google maps nie wspomnę.
@szary2: 1. Tomek, człowiek z 16 letnim stażem w UK. Miał swoją firmę ale stracił wszystko i poszedł siedzieć, nie wiem za co. Wyszedł i szukał pracy - znalazł u cygana. Siedział tam kilkanaście dni, zabrali mu dokumenty tj. paszport, poprzednie CV, kontakty do ludzi i wszystkie rzeczy osobiscie. Dotarł tutaj w dziurawych butach i zarostem jak menel. Adrian, młody chłopak który ma chorą matkę w kraju, pracował w zakładzie
@Trva: BL1, to jest okolice Bolton. Jeśli interesuje Cię gdzie takie rzeczy się dzieją to w tych okolicach. Jak będę miał koordy gdzie ja byłem to Cię zawołam, bez obaw.
@Trva: Nie wiem skąd po mnie jechali i czy tylko po mnie. Pracę miałem ustawioną już z kraju i miałem być o konkretnej dacie i godzinie w umówionym miejscu, po drodze jak jechałem mieli mój numer. Szukanie pracy to nie moje jedyne zajęcie tutaj. Muszę jezdzić i uzyskać dokument z konsulatu, póki mam gdzie mieszkać i pieniadze to nie był priorytet.
@Kansas: Jeśli z kimś tak się umawiam kilkanaście dni wczesniej to tak, na to liczę. Na tym polega właśnie umowa słowna między ludźmi, a ja trafiłem jak trafiłem.
@Trva: Bo dowód miałem po prostu zniszczony, złamany, bałem się że nie uznają go gdzieś i będzie problem. Dowód został w kraju. Pomocy prawnej oficjalnie nie zaoferowali, o odszkodowaniu słyszałem ale nic nie robiłem jeszcze w tym kierunku. Nie wiem co z nimi, troszczyłem się o własną dupę, może to egoistyczne ale sytuacja potrafi szybko zmienić człowieka.
@Atexor: Niestety na forach nic nie zdziałają osoby które to przeżyły. skończy się jak umawianie się z ludzmi na wykopparty, to musi być dobrze i poważnie zaplanowane.
Jutro porozmawiam z paroma osobami i któraś może zgodzi się na wywiad, pewnie bez twarzy ale samo audio. Mam nadzieje że wtedy, wszyscy którzy myślą że takie rzeczy się nie dzieja, zmienią zdanie.
@m00neyymann: Nawet jeśli tak zrobie, znają moje dane, gdzie mieszkam itd. To byłby strzał w stopie dla mnie, uważam że to sprawa dla policji, ludzie chcą czuć się bezpieczni w systemie jaki mamy a nie walczyć o swoje prawa przy użyciu bronii, agresji.
Pochodzę z małej miejscowości, więc kiedy poszedłem na studia w większym mieście, wynająłem z kumplem dwupokojowe mieszkanie. Średnio co dwa tygodnie, w weekendy wracam do rodziców by uzupełnić zapasy pieniędzy i słoików wypełnionych domowymi pysznościami. W pewien niedzielny wieczór wróciłem po takiej wizycie do wynajętego mieszkania. Zapukałem do pokoju współlokatora, który został w mieście. Nikt nie odpowiadał, więc stwierdziłem że
Mireczki, nie umiem sobie poradzić z sterownikami do netbooka. Kupiłem MSI U180 gdzie był Windows 7, z powodu 1 GB ramu nie dało się nic zrobić i wgrałem XP'ka. Jest o niebo lepiej, wifi ogarnąłem ale nie radzę sobie z audio. Pomógłby mi ktoś poszukać gdzie pobrać sterownik pod XP? MSI U180.. #komputery #kiciochpyta #informatyka
źródło: comment_Ht2XobkBpVpWCHzl5jLx493mggX1o5a5.jpg
Pobierz