@tamlin: Zawsze jest szkoda. 5 lat to bardzo dużo. Jak człowiek pomyśli ile sił, energii, czasu włożył w związek to cholera bierze. Cóż słów wsparcia ode mnie nie usłyszysz, bo w końcu dziś niedziela najgorszy dzień. Po prostu trzeba liczyć, że nowy różowy będzie lepszy.
#feels Mirki to był zdecydowanie najgorszy okres mojego życia. Pod koniec roku dowiedziałem się że moja dziewczyna po 7 latach bycia razem a 4 mieszkania wspólnie ma bolca na boku w pracy. Planowaliśmy dziecko w tym roku jako że oboje już dorośli dawno, stałe prace i nie narzekalismy na poziom życia, wydawało się że to najlepszy czas. Niestety przez nią wdalem się w konflikt z rodziną i odsunalem się znacznie
@lipka: Nie do pozazdroszczenia sprawa :/ nie dość, że babcia to jeszcze dziewczyna. Można nawet stwierdzić, że przeżyłeś dwie "śmierci" najbliższych osób. 7 lat powiadasz...masakra. Dla mnie czasami to nie do pojęcia, jak można będąc z kimś tyle lat myśleć o kimś innym. Gdzie jest szacunek do tej drugiej osoby, z którą się spędziło tyle wspaniałych chwil? Co to się za czasy porobiły...Nie chcę rozdrapywać tej sprawy, bo to trudna
@lipka: To jest dobra wiadomość. Jesteś kolejnym przykładem, że istnieje życie po takim ciosie. Dobrze wiedzieć o tym. Teraz szukaj w tej nowej dziewczynie oparcia. Uważam, że pomoże Ci w tym trudnym momencie.
@jormungand87: Nie no ze znajomych nie usuwam, bo nie rozeszliśmy się jak wrogowie. @signap: Jej nie obserwuję, ale mamy innych wspólnych znajomych których oznaczyła i automatycznie to widziałem już na tablicy. @maschio94: @tracheotomia: No faktycznie może tak być, ale w jakim celu wtedy jest to działanie? Wzbudzenie zazdrości czy co? To jednak tęskni ? Ciężko to zrozumieć.
@Topgun: Jak tłumaczyłem już jej nie obserwuję, tą funkcję mam wyłączoną. Jednak naszych wspólnych znajomych tak. Akurat z nimi kontakt mam dobry więc nie chcę przestawać ich obserwować. Po prostu muszę się z tym mierzyć. A że dziś nie dałem rady dlatego feelsa strzeliłem. Następnym razem może będzie lepiej.
@DziewczynaMirka: Sam nie wiem. Wiem, że nie powinienem bo już nie ma nas ale wiadomo że wszystko ot tak nie wygaśnie i pewnie ze względu na przeszłość wspomnienia i wspólne chwile człowieka żal ogarnia i uderza jej takie zachowanie w serce.
Pytanko do Was użytkownicy #tinder i #badoo , głównie do tych którzy już zaliczyli kilka spotkań z #rozowypasek poznanymi właśnie tam. Coś się rozwijało z nich? Czy tylko kończyły się na jednym lub dwóch randkach? Jeśli się kończyły znajomości to głównie z jakiego powodu? Wy sami nie chcieliście kontynuować znajomości czy jednak one kosza dawały i urywały kontakt?
@eddy26: Zależy od ryja (foty/live), stopnia ogaru w gadce i tego, czego tam szukasz. Jak szukasz dziewczyny na stałe i nie jesteś mega stuleją która nie umie ogarnąć więcej niż jednego spotkania i się zachować, to znajdziesz po jakimś miesiącu+, bo najpierw musisz się przedostać przez morze gówna. W 70% skończy się na jednym spotkaniu, jednej znajomej na fb i followerce na ig więcej. Czynników jest wiele: odległość, część różowych
#anonimowemirkowyznania Wychowywałam się bez ojca. Nigdy nie odczuwałam jego braku, ani nie czułam się przez to gorsza czy inna. Kiedyś czytałam bardzo dużo o tym, że właśnie brak ojca skutkuje późniejszymi problemami w związkach/z facetami. Dopóki nie weszłam w prawdziwy poważny #zwiazki śmiałam się z tego, no bo jak to może mieć wpływ? Ano jednak może mieć, co widzę dopiero teraz. Wiem, że mój #niebieskipasek mnie
Co u was Miraski? #feels