@sikzmiednicy: Znalazłam w internetach coś takiego: "suchar = groaner; lub ewentualnie: lame joke. Pierwsze słówko chyba najlepiej oddaje znaczenie słowa „suchar” w znaczeniu kiepskiego, przewidywalnego żartu. Drugie określenie oznacza beznadziejny kawał, a więc jest nieco szersze. Istnieje również określenie „corny joke”, które niektórzy stosują w znaczeniu „suchar”, mnie się jednak wydaje, że odbiega jednak ono nieco znaczeniem. Mówiąc, że kawał jest „corny” mamy raczej na myśli żart staroświecki lub rubaszny"
Medytowałam dzisiaj znowu rano przez 10 minut. Generalnie spoko :D Czasem mnie włosy łaskoczą po karku albo swędzi ugryzienie komara xD Wtedy staram się skupiać na tym uczuciu. Ale czuję ulgę jak po medytacji się wreszcie podrapię xD
@13czarnychkotow: No ale czujesz się jakoś lepiej dzięki temu? Robisz to w celu wyciszenia i uspokojenia? xD Mnie jakoś nigdy to nie brało. Raz spróbowałam i zarzuciłam to w p---u po kilku minutach. No nie wysiedzę w spokoju, niesamowicie irytująca sprawa i do tego przeraźliwie nudna xD
Wszystkie słuchawki douszne i dokanałowe, niezależnie od ceny, psują mi się po około 3-4 miesiącach. Zawsze wygląda to tak samo, najpierw pada jedna słuchawka, a po miesiącu dołącza druga. Problem prawdopodobnie leży w samym zakończeniu kabla - wyginając go, można chwilowo przywrócić dźwięk. Stąd też zastanawiam się nad kupnem słuchawek bezprzewodowych, dokanałowych. Tutaj pytanie do właścicieli takowych, jak z awaryjnością w waszych modelach? Czy na zewnątrz też słychać dźwięk, czy jest podobnie
@Wypok2: Nausznych używam tylko w pracy. Na ulicę bym w tym nie wyszła, nie dość że niewygodne to jeszcze nieporęczne, zajmuje za dużo miejsca i wygląda się w tym jak idiota xD Tylko że jak się coś zdupcy w nausznych to chyba jest jeszcze sens naprawiać, dokanałowych raczej nie rozmontujesz... Echh chyba muszę zasuwać po nówki :(
#woodstock