O polityce zagranicznej Korei Płd. decyduje bowiem niekorzystna geografia i fakt, iż Pjongjang jest dla Seulu zagrożeniem tu i teraz, Pekin zagrożeniem potencjalnym, a Tokio teoretycznie jest sojusznikiem, ale takim, któremu Seul w zasadzie nie ufa, a historia dzieli oba państwa do takiego stopnia, że nawet sojusz Tokio i Waszyngtonu nie jest w stanie tego zmienić.
W pewnym sensie Korea Płd. prowadzi więc bezalternatywną politykę zagraniczną i to determinuje spokój, z jakim


















Nie jest. Naprawdę jestem ciekaw Twojej opinii na temat wypowiedzi tego Piotra Raczka. Przestraszyłem się - czy on w ogóle gada z sensem czy idiota i zapomnieć o tym?
.. ale teraz serio to jest jeden z kilku odcinkow gwiazd altmedu drugiego planu ... obczaj inne osobistosci pawel nogal, dorota gudaniec, piotr rossudowski ... to wszystcy nie sa malo intelifentni ludzie i debunk kazdego kosztuje sporo czasu poniewaz poziom manipulacji jest znaczny ... debunk rossudowskiego mozesz znalezx na demagogu... sorki spadam