Już jestem na granicy, ale porozmawiam z żoną, aby tak wychować i edukować córkę, aby w tym kraju nie żyła. Nauki ścisłe + języki tak, humanistyczne: polski, historia, plastyka, muzyka, jakieś WOSy i religie itp - byleby zdać. Masakra tak pisać, a co wy na to? Ciekawy jestem ilu rodziców dochodzi do takiego wniosku.
Czy ktoś załatwiał sprawy ostatnio w wydziale komunikacji na Bema w #olsztyn? W rezerwacji online nie ma miejsca, trzeba iść z rana? Jak bardzo? A może po południu, bo nie ma porannych kolejek?
@Okex: @JejSerceBijeDlaMnie: @PawelW124: dziękuję Panowie za porady, kupiłem na początek zwykłego wilkinsona w rosmannie i jestem wniebowzięty - goli się szybko i skutecznie (1 z włosem i potem pod i zrobione) praktycznie bez zacięć, maszynki jednorazowe to nieporozumienie.
Zurich 1953 - uczestnicy - David Bronstein (ur 1924)- od lat mój ulubiony gracz - wprost za jego kreatywność, na jego książkach może nie wychowałem się, ale uwielbiałem je czytać. Z nich uczyłem się języka rosyjskiego współbrat ze słownikiem oczywiście. Jego książki zawierały więcej tekstu niż diagramów - przynajmniej tak to pamiętam, bardziej przypominały powieści. Ile w tym prawdy - tego nie wiem - ale w wieku 14 lat, czyli po raptem
@deede: Ja potrzebowałem jednego sezonu, żeby wbić V i III kategorię... i potem zagrałem jeszcze jeden turniej (liga klubu wiejskiego założonego przeze mnie)... na pierwszej desce zrobiłem prawie komplet (wygrywając z kandydatami)... to była moja pierwsza norma 2000+... a potem... przestałem grać na 20 lat... można? Można? ( ͡°͜ʖ͡°)
@deede: Gdybym się zapisał do klubu gdy zacząłem studiować w Krakowie - to mogłoby się zadziać... przynajmniej szachowo - ale wtedy wszedłem w rozmaite gry online, a to wciąga ( ͡°͜ʖ͡°) Może gdybym mieszkał w miejście i ktoś by mnie zaprowadził do klubu jako gówniaka, to by coś z tego było... a tak to przeczytanie jednej książki w wieku 18 lat powolutku zaczęło otwierać
Zurich 1953 - uczestnicy - Vassily Smyslov (ur. 1921), uczył się szachów od wieku 6 lat. Ojciec - silny szachista. Co rzadko spotykane, rozpoczynał naukę syna od problemów i końcówek. Kto nie wie, co to tzw "chess problems" zachęcam do poszukania w necie - to nie jest łatwa dziedzina, ale Polacy obecnie są w ścisłej czołówce światowej.Bardzo ścisłej - zachęcam do zapoznania się z tą dziedziną szachów. Talent i praca oraz machina
@deede jak najbardziej jego sprawa. Ale to że ty oglądasz jego filmy, a on reklamuje się filmami w języku angielskim na Wykopie nie sprawi że ożywi to ten tag. A o tym była mowa.
@Igielny: no jeszcze jest @szachmistrz, którego cenię dużo, dużo bardziej od Marianczello. A jeszcze Pan Szachuś - to lubię z racji treści, aktualności, częstotliwości i interakcji. Nie ukrywam jednak, że to mój kuzyn, jakby kogoś na szpiegowanie poniosło.
Zurich 1953 - wschód vs zachód. Oczywistym wydawał się, że wschód - tylko kto? Typowany był Broinstein - ponoć był w najwyższej formie - nieszablonowy gracz, głęboki teoretyk, ale starający się szukać nowych dróg. Może Smysłow, a może młody Petrosjan? Liczyli się oczywiście Najdorf i fenomenalny zwycięzca AVRO 1938 Paul Keres. Zresztą kto się nie liczy? Grasz w zajebistym turnieju, świat stoi otworem, wiesz, że jesteś w formie - każdy chciał, każdy
@deede: Oj było gęsto, kto był ten pamięta! Zachód był dojść słabo obsadzony, przedwojenny mistrz świata bez formy zupełnie. My za to mieliśmy całkiem mocny akcent - Szmul Reszewski i Mieczysław (Mojsze) Najdorf, pierwszy zajął drugie dzielone (0:2 z Bronsteinem) a drugi z wynikiem +1 zajął siódme. Ale to właśnie książka Najdorfa z tego turnieju znajduje się w kanonie najlepszych książek szachowych, oj się działo!
Zurich 1953 - turniej kandydatów do gry z mistrzem świata o prymat na globie. Uważany za jeden z silniejszych i ciekawszych turniejów. Dlaczego warto o nim poczytać i analizować partie z tego maratonu? Zaczęła się era radzieckich mistrzów świata, prymat na świecie w tym prestiżowym sporcie był dla towarzyszy najwyższą amibicją. Zimna wojna szachowa stała się rzeczywistością, a ten turniej był do tego przepustką. Mistrzem świata był już metodyczny Michaił Botwinnik, ale
@deede: Najdorf był Polakiem. Reshevsky był Polakiem. Analizować zawsze warto, dobry turniej... choć chyba wcześniej trzeba zapoznać się z przedwojennymi debiutami, ideami i babolami - te są najbardziej pouczające.
#szachy Czy w Waszych klubach są prowadzone zajęcia stacjonarne? Jeżeli tak, to na jakich zasadach? Zamierzamy wznowić w swoim klubie, ale nigdzie nie mogę znaleźć wytycznych.
@deede: ostatnio jak odwiedzilem jeden klub, to jedna partia odbywala sie na dwoch stolikach oddalonych od siebie o te 1.5m i dzieciaki po prostu przekazywaly sobie ustnie kolejne posuniecia, a kazdy z nich mial na stoliku osobna szachownice
jaką polecacie kosę/wykaszarkę spalinową? - będzie koszone ok 5-7 razy w sezonie, ok 10 arów, w sumie sama trawa, czasami jakieś grubsze chwasty. #ogrodnictwo #ogrod #narzedzia #kiciochpyta
@deede: Polecę tą której używam Makita EBH 341U. Silnik czterosuwowy. Cichsza od dwusuwa, nie muszę robić mieszanki, spalanie mniejsze. Koszę ok. pół hektara kilka razy w sezonie. Samosiejki, grube chwasty nie stanowią problemu - nóż. Nie jest tania, ale jest dobra.
@radkie: słabo pograna partia niestety (oddanie piona w 5 posunięciu masakra, na tym poziomie nie powinno się to zdarzać), ale wynik bardzo dobry 3-4 miejsce na ŚWIECIE przy takich potęgach jak USA, Indie, Rosja.
@xandy90x: ja z kolei tej babki nie polecam jeżeli to coś bardziej skomplikowanego. Nic nie mówi, nie dowiedzialem się co mi może być, a miałem wrażenie że leki na czuja mi daje i "zobaczymy czy zadziała". Ze swojej strony polecam Panią na Iwaszkiewicza. Szymanowska chyba się nazywa, z tym że przyjmuje prywatnie, ale mi pomogła i wytłumaczyła dolegliwość.
gdzieś mi śmignęło na #steam, ale dodałem do ulubionych, więc zapytam Was - jakaś platforma, na której można było pograć w miliony planszówek - offline i online, kojarzycie? #planszowki #gry #kiciochpyta
Ciekawy jestem ilu rodziców dochodzi do takiego wniosku.
Niech wypiepsza za granicę.