Najprostsza możliwa odpowiedź: bo mogą. Prawdziwym problemem nie jest posiadanie dzieci, tylko coś, co sprawia, że nie można ich mieć mimo tego, że się tego bardzo chce.
Można spytać właściciela ferrari, po cholerę mu ferrari, skoro i tak je zniszczy na polskich drogach
Ale przecież sam napisałeś,. Ze pracujesz w Januszeksie, więc Twój syn pójdzie w Twoje ślady :D
Wszycy nataliści maja ten sam problem, nie rozumieją, że ich dziecko to żywy człowiek, w przyszłości dorosła kobieta lub mężczyzna, którzy będą musieli się mierzyć z problemami, których ich krotkowzroczni rodzice nigdy nie doświadczyli. Traktujesz dzieciaka tak instrumentalnie, że szkoda gada, dziecko zapewnia ci relaks, poczucie wyższości i jeszcze służy jako klej do
@Toszeron: W skrócie dzieciak to nie Ferrari ani nie hobby czy ulubiona aktywność, także Twoje porównania zrównują Twojego dzieciaka z rzeczą, wielofunkcyjna zabawka,. Która możesz się pocieszyć po ciężkim dniu w Januszeksie. Tylko współczuć dzieciakowi takiego ojca.
My nie wiemy, dlatego nie ryzykujemy cudzym zdrowiem i życiem. Twoje dzieciak jest na razie dzieckiem i faktycznie, jeżeli mu zdrowie dopisuje i nie ma patologicznych rodziców to niewiele więcej dzieciakowi do szczęścia potrzeba. ( Chyba że byłby ponadprzecietnie inteligentny to już w tym wieku miałby problemy bo nie
Mam narzeczonego, i to takiego, który nie pracuje w Januszeksie :D, więc to raczej on by nauczył Twojego syna przedsiębiorczości, a nie Ty, etatowiczu :D Ewentualnie ja mu mogę pomóc, bo również nie muszę liczyć na cudzą łaskę :D
Zamierzam sprawic, by syn mial mozg, ktory mu podpowie jak sie nie dac skrzywdzic albo jak godnie zyc. To naprawde nic trudnego.
To tak jakbyś powiedział:ale nienawidzę tej Waszej pogardy dla ludzie, którzy świadomie decydują się na wyzyskiwanie innych ludzi lub zwierząt. Ktoś świadomie stworzył obóz pracy, w którym kasuje ludzi i zwierzęta i pozwólcie mu żyć tak jak chce tak jak on nie wtrąca się do Waszego życia.
Z tej miernoty raczej nic nie będzie, ale jest sporo ludzi, którzy podskórnej czują, że z rozmnażaniem jest coś nie tak, przychodzą i tylko czytają żeby zagłębić się w temat i rozwiać swoje wątpliwości. Dla takich osób pisze. Niestety nie każdy ma możliwość porozmawiania na żywo z inną osobą, która ma choć trochę empatii, Może przypadkowemu czytelnikowi ten tekst się przyda :)
Klasyka gatunku: większość dzieci rodzi się zdrowa, chce dać mojemu dziecku szansę doświadczyć cudu życia, będę go kochał, pomagał mu i zrobię dla niego wszystko, moje dziecko będzie zdrowe i szczęśliwe, warto spróbować! Uuuuuuups.... Nie wyszło... :( A karę za egoizm tatusia i tak ponosi niczemu winny dzieciak. https://www.wykop.pl/link/5665565/wielka-prosba-do-spolecznosci-wykop-pl/
Ojoj, na Twoje nieszczęście mój ostatni głos poszedł na konfederację, bo jako jedyni mają trzeźwe spojrzenie na gospodarkę tego kraju. Gardzę również socjalem, ale dzięki takiemu Wybitnemu ekspertowi jak Ty widzę, że jednak bliżej mi lewicy. Dzięki, smrodku!
Pytał tu taki jeden, po co ludzie mają dzieci lub się na nie decydują.
Najprostsza możliwa odpowiedź: bo mogą. Prawdziwym problemem nie jest posiadanie dzieci, tylko coś, co sprawia, że nie można ich mieć mimo tego, że się tego bardzo chce.
Można spytać właściciela ferrari, po cholerę mu ferrari, skoro i tak je zniszczy na polskich drogach
Ale przecież sam napisałeś,. Ze pracujesz w Januszeksie, więc Twój syn pójdzie w Twoje ślady :D
Wszycy nataliści maja ten sam problem, nie rozumieją, że ich dziecko to żywy człowiek, w przyszłości dorosła kobieta lub mężczyzna, którzy będą musieli się mierzyć z problemami, których ich krotkowzroczni rodzice nigdy nie doświadczyli.
Traktujesz dzieciaka tak instrumentalnie, że szkoda gada, dziecko zapewnia ci relaks, poczucie wyższości i jeszcze służy jako klej do
W skrócie dzieciak to nie Ferrari ani nie hobby czy ulubiona aktywność, także Twoje porównania zrównują Twojego dzieciaka z rzeczą, wielofunkcyjna zabawka,. Która możesz się pocieszyć po ciężkim dniu w Januszeksie. Tylko współczuć dzieciakowi takiego ojca.
@Himre:
Nie no, jego dzieciak na pewno nie zachoruje i na pewno nie spotka go żaden wypadek komunikacyjny, bo on go dobrze poprowadzi :D
@Toszeron:
My nie wiemy, dlatego nie ryzykujemy cudzym zdrowiem i życiem.
Twoje dzieciak jest na razie dzieckiem i faktycznie, jeżeli mu zdrowie dopisuje i nie ma patologicznych rodziców to niewiele więcej dzieciakowi do szczęścia potrzeba. ( Chyba że byłby ponadprzecietnie inteligentny to już w tym wieku miałby problemy bo nie
Ewentualnie ja mu mogę pomóc, bo również nie muszę liczyć na cudzą łaskę :D
@