Naprawde smiesza mnie antynatalisci, to sa polglowki udajace intelektualistow . Mierza istnienie wszystkiego jedna miara - przyjemnosci i cierpienia. Placza jak to nie prosili sie na swiat i w ogole ile to nieszczesc nie ma wokolo xD
Umyslowe dzieci, dla ktorych przyjemne=dobre nieprzyjemne=zle ...
Jak mozna ich brac na powaznie, tak bardzo nienawidza zycia a jednak nie zabija siebie ani innych tylko beda chodzic i lamentowac o okrutnym losie .
Tchorzostwo i
Umyslowe dzieci, dla ktorych przyjemne=dobre nieprzyjemne=zle ...
Jak mozna ich brac na powaznie, tak bardzo nienawidza zycia a jednak nie zabija siebie ani innych tylko beda chodzic i lamentowac o okrutnym losie .
Tchorzostwo i

przychodzę z propozycjo-pytaniem.
W związku z tym, że dosłownie co chwilę nasz tag odwiedzają rozerwani wewnętrznie nataliści, którzy poszukują potwierdzenia i usprawiedliwienia dla swoich egoistycznych instynktów i cały czas zasypyją nas serią jakże nieprzewidywalnych i wcześniej nam nie znanych pytań i "argumentów";
Może warto byłoby stworzyć taką ulotkę/broszurę/podstawowe pojęcia i odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania by niepotrzebnie nie marnować czasu.
Co
@enslavedeagle:
Ich żadne argumenty nie intersują, bo oni chcą mieć dzieciaka i muszą sobie w każdy możliwy sposób racjonalizować i tłumaczyć, że mają do tego prawo
@Werdandi:
Zapewne, ale może warto od czegoś zacząć.
Wydaje mi się, że kiedyś spisałeś kilka takich punktów ala "odpowiedź na argumenty natalistów" a ja dopisałam odpowiedź na "argument", który pojawia się w każdej "dyskusji" z natalistami jak mantra
" to się zabij", może kojarzysz ten wpis i udałoby