Mirki i mirabelki, ktoś się nie bał i zaj*bał we Wrocławiu te dwa drzewa. Nie robię sobie dużych nadziei na odzyskanie, bo ten kto wie, jak się nimi zająć, to ich nie kupi, a kto nie wie, to straci je w kilka dni. Nie chodzi nawet o ich wartość finansową, ale emocjonalną - modrzewia uprawiałem w donicy 13 lat, a jałowca 10.
W każdym razie, gdyby komuś wpadły w oko na czyimś
Harry jest głównym celem Voldemorta i przydałoby się, żeby taki Dumbledore zaznajomił Pottera z tą postacią i jego dokonaniami, żeby Harry wiedział, na co uważać, w końcu jest tylko naiwnym 12 latkiem, a wiadomo, że Voldi będzie na niego polował. Wystarczyło, żeby wspomniał chociaż jego imię, to ten od razu wiedziałby, że to właśnie z nim sobie konwersuje przez dzienniczek i być może nie stałby tu teraz przed nim. No ale czego
#harrypotter