@cocojambo210: mam dom, kochającą kobietę, status materialny na zadowalającym poziomie i ogólnie lubię swoje życie. A jednocześnie gdzieś tam w cieniu ciągle czai się poczucie, że ja i moje życie nie są wystarczająco dobre w moim własnym mniemaniu, ale wiem, że to "tylko" huśtawki nastrojów napędzane chemią mózgu i jak brałem leki to jak rękom odjoł.
Do szczęścia mi wiele nie potrzeba, nie zależy mi na bogactwie i wpływowej pozycji,