@tylkoponsfw: Nie badałem się. Mam złe doświadczenia z tym lekarzami. Teraz w nich nie wierzę. Ale mam podbne objawy jak ty. Z biegiem lat nauczyłem się odgrywać różne role. Miałem nawet publiczne stanowiska. Ale objawy nigdy nie zniknęły. Nie da się tego pokonać.
@adam-carter: Pffff. Ja mam 38. Jest tu jeszcze kilku takich. Ale po czterdziestce to już na pewno będę peklował julki. Zobaczycie. To znaczy nie zobaczycie, ale wam napiszę o tym.
Mirki z tagu #blackpill, nie wiem czemu mi ten tag umknął i nie mam go na czarnej, ale zanim go tam wrzucę dwa pytania:
1. Skoro kobiety wybierają do związków mężczyzn tylko z top x% to czemu gdy widzę pary, zwłaszcza pary z dziećmi (czyli jakiś tam związek między nimi jest), dosłownie gdzie się nie pojawię, to mężczyźni sa na całej skali, nie tylko z "top"? 2. Macie jakies
@otylygrubas: Przerabiałem to w swoim czasie, ale z szesnastolatką. Chyba byłem dla takich niezłą partią jako świeżo upieczony student:) Miałem ją na noc, ale nie skończyło się zaliczeniem. Chociaż sama stanęła przede mną pół naga. Bałem się jednak, że będą konsekwencje w postaci jej starego.
@M_xxx: U mnie to samo. Opowiadali, jak do mamy przyjechał kawaler z miasta. W tamtym momencie wychodek był na zewnątrz. Posłali tam tego kolesia za potrzebą. A ten debil nie trafił i pomyślał, że chodzi o kupę gnoju z chlewa. No i na koniec wrócił z spodniami mokrymi do kolan, bo zapadł się w gnojowicy.
Czasami śledzę wykop i ostatnio niesamowicie uśmiałem się czytając wpisy naganiającej różnej maści przegrane osoby na kursy tańca. W związku z tym chciałbym rozprawić się jeszcze z kolejnym mitem bardzo często polecanym na wykopie, mianowicie #silownia jako remedium, pigułka dla przegranców na wszystkie problemy związane z psychiką, emocjami, kobietami, znajomymi, pracą.
@AnonimoweMirkoWyznania: Po prostu bierz towar bro. A tak serio, to znalazłeś laski ze swojego kręgu. To jest naturalna rzecz. Ale piszesz też, że nie znalazłeś poza kręgiem. To też jest naturalne. Problemem jest, że większość tutaj nie ma tego kręgu. No bo sorry, ale jeśli do znalezienia przeciętnej baby trzeba osiągać sukcesy na arenie krajowej albo poświęcać lata życia na maxowanie jednego perka, to nie warto. A i szanse są