@Haruspik: Nie, nie lepiej żyć w nieświadomości, bo to jak granie w rosyjską ruletkę. Prędzej czy później możesz dostać kulkę. Blackpill nie jest, żeby płakać w poduszkę i odrzucać kobiety. Nie jest nawet, żeby czuć niechęć do kobiet. On jest po to, żeby mieć świadomość, być ostrożnym, mieć kontrolę nad swoim życiem i nie uzależniać swojego szczęścia od kobiet.
@Haruspik: Właśnie, że odpowiedziałem. Widocznie nie czytasz ze zrozumieniem. Wyjaśniłem też cel istnienia blackpilla. Przy okazji wyjaśniłem kolegę, który napisał pode mną. Nie chcesz rozumieć, to ja cię nie zmuszę. Nie moja sprawa. Niepotrzebnie też zakładasz, że blackpill jest dla inceli albo przegrywów. Nie jest tak.
@Haruspik: Blackpill do niczego nie prowadzi. To nie jest ideologia, niczego nie nakazuje, ani nie podpowiada. Nie mówi, że masz zrezygnować z kobiet. To jest tylko zbiór informacji, których wcześniej wielu facetom po prostu nie podano, albo podano fałszywe informacje. Co z nimi zrobisz, zależy od ciebie. Jeśli ty stałeś się przez to mizoginem albo popadłeś w depresję, to jest to twoja wina i twój problem. Ty teraz piszesz, że
@Haruspik: Możliwe, że jest tak w większości przypadków. Ale... droga, która do tego prowadzi jest odwrotna. Ludzi nie stają się mizoginami, po poznaniu blackpilla. Oni poznają blackpilla bo już wcześniej mieli problemy z kobietami i byli mizoginami, albo mieli skłonności do tego. Możliwe, że wtedy blackpill jest traktowany jako oręż do walki z normikami. Ale to w sumie tylko moje przypuszczenia.
@choochoomotherfucker: Połowa kontentu na tagu to heheszki. A druga połowa to pewnie podatny grunt. Ale to nie jest tak, że cały tag jest mizoginistyczny.
@Xefirex: Dlaczego na przegrywie jest taka przewaga Windowsa? Przecież nie mają dziewczyn ani znajomych, więc mają czas na ogarnięcie linucha. Chociaż w sumie nie ma czego ogarniać.
Klasyczny fikoł matrymonialny. Jeśli kobiety lecą na kasę i są uznawane za łatwe - to czy nie są tak naprawdę trudne? Zarabianie kasy nie jest łatwe i wymaga wiele wysiłku od faceta.
Możesz urodzić się z 190cm wzrostu i ryjem 11/10 i jednocześnie być biedakiem - jeśli wtedy jako chad wyrywasz laski to one są właśnie łatwe, bo taki facet nie potrafi zapewnić godnego życia = kobieta nie ma wymagań ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ
@Pozytywny_gosc: Kobiety nie są uznawane za łatwe, bo lecą na kasę. One są uznawane za łatwe bo dają d00py na pierwszej randce. Albo nawet nie pierwszej, zależy od poglądów. Natomiast wiele kobiet ma wypaczony obraz bycia łatwą. Najczęściej to oznacza, że kobieta robi coś dla faceta albo chociaż w kierunku znajomości. Na przykład podejmuje kontakt jako pierwsza.
@BlueTony: A taki, że się użala w internetach i pewnie w realu też. Nie tego oczekują ludzie. Już nie mówiąc nawet o kobietach. Gość powinien się nauczyć trochę aktorstwa i zgrywać normika, to może by coś ugrał i w końcu zbliżył się do bycia tym normikiem.
@AnonimoweMirkoWyznania: Przede wszystkim ta laska nie wygląda na wartą utrzymania relacji. Do por00chania ok, ale nie chciałbym, żeby była matką moich dzieci. Na twoim miejscu miałbym wyebane i zakładał gumę. No i szukałbym już następnej. Poważniejszej. Ta obecna to wręcz idealny scenariusz na koło zapasowe.
@vanschout: To prawda, że po r00chaniu jest się lepszym facetem. Jednak to nie prawda, że bez r00chania jest się słabym facetem. Również nieprawdą jest, że laski gardzą cichymi facetami. Wystarczy być wielkim jak stodoła i możesz być cichy. Będziesz uchodził za tajemniczego.
@YouCanCallMeBillieGates: Ja akurat zawsze brzydki byłem. Nadrabiałem wielkością. Dziewczęta same mi to mówiły. One po prostu lubią dużych chłopców. Chociaż teraz to pewnie nie wystarczy. Cóż, inflacja.
@NadmiarNiedoboru: 188/95. Wiem, że teraz wrażenia nie robi, ale wystarczyło żeby być drugim w latach szkolnych i pierwszym na roku na studiach. Podejrzewam, że im więcej tym lepiej. Później w robocie w jednym momencie przyszło dwóch magazynierów ponad dwa metry i loszki sikały w majty. W dupie miały wszystkie wyżej od nich postawione kołnieżyki biurowe.