10 milionów ludzi w Londynie, pewnie z 5 to faceci, Agniecha zdrowo wygląda, a do Krzysia na podlasie przyjechała, no no xd prędzej w El Czupakabrę uwierzę #rolnikszukazony
#rolnikszukazony U droniary śmieszne jest to, że ma odpowiedź na każde pytanie: ślub, dzieci, przyszłość. A na pytania dotyczące bezpośrednio relacji z Arkiem nie potrafi udzielić jednoznacznej odpowiedzi, tylko kluczy i zastanawia się.
@Redghast: I to już drugi raz. W poprzednim odcinku było pytanie o motylki w brzuchu i też droniara długo się zastanawiała. Arek jest za głupi, żeby się zorientować.
Krzysio - s----a zalała mózg przez Londyniare Arek - s----a zalała mózg przez Droniare Skalmar - tu jeszcze jest spoko, ale boję się, że s----a zaleje mózg przez PKSiarę Roland - Totalny Sigma, osiągnięcie arktycznego chłodu, on wie, że to kobieta powinna się starać o niego, a nie na odwrót. Nie pozwoli spermie zalać mózgu poprzez jakąś kreaturę z dziurą w kroczu.
@RobieZdrowaZupke: Arek nie myśli już racjonalnie. Julia okręcila go wokół palca. Namawia go na rezygnację z pozostałych dwóch randek i pozbycie się pozostałych dwóch dziewczyn. On jest gotów na to przystać. On z pewnością się już zakochał i zrobi co tylko ona zechce. On nie rozumie tego, że tacy grzeczni i mili chłopcy jak on, najczęściej trafiają do friendzone.
#rolnikszukazony Roland w tym gajerze zasiadł z dziewczynami i rodzicami z tekstem "podjąłem decyzję", czekałam na odpowiedź "kochani, jednak jestem gejem" albo "ale niech zdecyduje ostatnia partyjka państwa miasta" xddd
#rolnikszukazony Hity tygodnia to moim zdaniem próba pocałunku Londyniary przez Krzysia zakończona szybkim, brutalnym koszem oraz drętwa cisza na ognisku u koniary po randce z Michałem .
#rolnikszukazony Groteskowa była ta scena, gdzie Krzysio brał udział w rozgrzewce , a.następnie próbował dotrzymać kroku Londyniarze podczas biegu. No i ten jej tekst, że ona ma.nadzieję, że on będzie brał udział razem.z nią w półmaratonach he,he.....To oczywiste, że ta para się nie utrzyma po programie. Co z tego, że dziewczyna jest niebrzydka i jest bardzo zgrabna skoro Krzysio nie może jej nawet pocałować ponieważ ona ogranicza bliskość z nim
@chester43 śmiejesz się, a to bardzo dobrze zachowany egzemplarz W210, widać, że grama rdzy nie ma, czyli garażowany i dbane było. Felgi, oryginały od w210, aluski monobloki. Tylną oś stan ideolo czyli nie był katowany ani na taxi nie latał, w dodatku diesel - a to oznacza, że skoro ten klasyczek jeszcze jeździ to została wymieniona pompa na Boscha. Miałem okulara i nie dziwię się, że ktoś ma taki turbo sentyment
Po dzisiejszym wszystko się rozjaśniło. Londyniara przyjechała się zareklamować jako trener personalny. Ale ten ślepiec będzie płakał! #rolnikszukazony
#rolnikszukazony londyniara myśli że Ksiek będzie z nią biegał codziennie i przygotowywał się do maratonów jak on nie ma czasu krów z gowna wyczyścić xD
@BaBo: On zachowuje się jak zakochany gimnazjalista. Zero taktyki. Przecież w tej relacji nie ma symetrii. On tego nie rozumie. Ona nic od siebie nie daje. Wystarczy, że tylko istnieje. Bardzo starannie reglamentuje Krzysiowi okazywanie bliskości pozwalając najwyżej na potrzymanie się za rączkę. Natomiast Krzysiek szczęśliwy jakby Pana Boga za nogi złapał. W następnym odcinku wyzna już jej chyba miłość. Już teraz nie otrzymując nic, oświadcza jej jak jemu na
@Aprilwine: zgadzam się. Ksiek to już nawet kanapki lubi takie jak Londyniara chociaż nawet nie wie jakie lubi. No jak można takie głupoty gadać dziewczynie, a tutaj dodatkowo przed kamerą. Its over dla chłopa
#rolnikszukazony Arek to totalny kretyn. Od pierwszego spotkania daje Julce znać że jest faworytką. Dosłownie z każdym słowem i gestem to potwierdza. Laska od początku czuje się wygrana i nie musi się ani starać, ani stresować. Za czym idzie zero emocji.
A na boga.. laska, która poszła do wojska i jest otoczona na codzień setkami facetów z wysokim testorenomem potrzebuje emocji, dominacji, zdecydowania.
@Hortennsia: Ładną buzię? Przecież ona ma ryj kasjerki w Biedronce, a mentalność dresiary, która nie daje ci spać w sierpniu o 4 nad ranem, bo rży jak kobyła na placu zabaw.
Kiedyś była walka bokserska w której obaj zawodnicy sprzedali walkę i chcieli przegrać. To chyba sytuacja u Barbary