#akin przestał utykać, po dwóch dniach odkąd to zauwazylem, nie wiem jakim cudem to sie stalo, jeszcze w sobote przeciez miał taka czerwono-bordową bladą plamę o średnicy 1,5cm w miejscu rany (szkoda że nie zrobiłem zdjęcia), w poniedziałek rano mialem mu nie podawać zapisanego lekarstwa (środek przeciwzapalny, przeciwbólowy) tak żeby nie wyszło że dostanie i przy lekarzu przestanie utykać, ale jak zobaczyłem że plama zniknęła, a Akin obie lapki obciąża
@johnblaze12345: obawiam sie ze w wiezieniu moze byc jeszcze z 2 tygodnie po tej wizycie, a przynajmniej tak lekarz sugerowal ze po takich zlamaniach tak jest, ale wszystko zlezy jak mu sie te kosci zrastają, co powie lekarz
@nairoht: pocieszać mnie możesz, ale jakbyś przeczytał kartę informacyjną wizyty, to miałbyś świadomość, że ma na tej ranie pooperacyjnej obrzęk, dość dobrze widoczny, błagam nie porównujcie sytuacji zgoła odmiennych bo to mi wcale nie pomaga, bardzo proszę
#akin cały czas wypoczywa, regeneruje siły, bardzo jest na mnie zły że trzymany jest w klatce, staram mu się często te spacery po mieszkaniu "aplikować", za 3 dni wizyta kontrolna chirurgiczna, na zdjęciach wam wrzucam, jak ładnie goją rany pooperacyjne, miłego południa wam życzę
u Akina dzisiaj nic szczególnego, choć zauważylem że te samorozpuszczające się szwy, zaczynają się rwać, i chyba z 2-3 takie jakby frędzelki mu wisza u łapek, ale nie ucinam tego ani nic nie robie,
jedyne co zauważam u Akina to to, że coraz bardziej zaczyna się irytować klatką, ale na to mu nic nie poradzę, dziś w nocy o 4:30 biedak wylał część wody z fontanny, pewnie kołnierzem zawadzał jak probowal sie napić,
wrzucam wam luźny film (podgłośnijcie sobie), ktory sobie dziś odświezylem dla pokrzepienia i uśmiechnięcia sie pod nosem, jak "przyłapalem" kiedyś Akina na chrapaniu uwielbiam go, jest najukochańszy (Nika pewnie bylaby zazdrosna, widząc to)
jutro wizyta kontrolna u lekarza, wrzucam wam film z dzisiejszego spacerku po mieszkaniu, najbardziej mnie niepokoi, bo widzialem ze na weekendzie zjadl w mocy sucha karme, ale chyba ma problem z gryzieniem, wyobraźcie sobie ze polykal cale te kuleczki zamiast je normalnie rozgryzc, i calosc zwymiotowal, tzn rano zobaczylem ze jest zwymiotowana karma sucha, niepogryziona, w calosci, masakra, nawet jak je mokra mam wrazenie ze momentami mu z pyszczka bezwiednie ta karma
@Freyu77: boje sie żeby nie dostał zakażenia z racji że nie ma opatrunków założonych, ale tak jak wcześniej pisalem - w ten sposób Akin lepiej funkcjonuje, codziennie mu przemywam te rany Skinseptem
@rozowy_dzban: karma sucha to raczej awaryjnie na noc wstawiona, cały czas jest karmiony od powrotu tylko mokrą, sucha w nocy jak by mocno był glodny to zostawiałem
przpraszam ze wczoraj update'u nie bylo ale depresja to strasza choroba, ogarniam Akina i Nike, a z resztą u mnie ciężko, po tym wypadku mocno mną "tąpnęło", zaraz wrzuce krótki film z dzisiejszego spaceru po mieszkaniu
momentami mam wrazenie ze w tym wzroku jest ton oskarzycielski: "dlaczego mnie trzymasz w tej klatce, co ja ci takiego zrobilem ? za co mnie karzesz ?"
i mimo że powinienem patrzec twardo i racjonalnie na całą tę sprawę, bardzo często mam wyrzuty sumienia,
@piamater: kupilem mu dzis na szybko taki kołnierz dmuchany, ale jak zważylem, to jest cięższy prawie 3 razy (130g) od tego ktory dostał, nawet nie zakładalem, ale wygrzebałem stary (Niki jak miała sterylizacje), i dodatkowo podciąłem, powinien czuć sie lepiej mam nadzieje
ogolny update, na razie nie bede duzo pisac, jestem dalej dosyc w szoku, wszystko robie chaotycznie, dzis przyjechala druga klatka, polaczylem i ma troszke wiecej miejsca jakby chcial chodzic, ale boje sie strasznie o jego psychike, na razie malo sie rusza, kilkukrotnie wczozraj pod, kontrola robilismy spacery po mieszkaniu, sciagam mu czasem kolnierz zeby mogl sie wyczyscic, wylizac, bo do dla niego tez pewnie dyskomfort bardzo dziekuje wszystkim tym, ktorzy mnie wsparli
@Zylet: bardzo dziekuje za podrzucenie pomyslu, juz wczesniej ktos chyba wspominal ale w tym chaosie gdzies zgubilem ten pomysl/ mysl, bardzo dziekuje, niezwlocznie kupie
bylem z nim przed 15 minutami w przychodni, przemywam mu te łapki żeby sobie zakażenia nie zrobił, i podniosl mi sie alarm, bo zaniepokoilem sie ich temepratura, odnioslem wrazenie ze sa duzo duzo gorętsze, na szczescie to był fałszywy alarm,
ponizej wrzucam Wam obecne koszty, ktore musialbym poniesc gdyby nie Wy, pierwszy paragon na pierwszym zdjeciu, jest z niedzieli, pozostale z Aflavetu wydrukowali mi od razu jak odbieralem Akina (tj wczoraj)
tego filmiku chyba jeszcze nie wrzucalem, to zaraz po przyjezdzie i pierwszej udzielonej pomocy w niedziele, wieczorem zobaczcie jaki przybity i zrezygnowany byl, Nika też przestraszona
#akin dodaje 3ci raz ten sam wpis, nie wiem czemu po wcisnieciu "wyslij" nic sie nie dodaje, ani update, ani zdjecie, moze ten wpis sie doda i w komenatrzu napisze co i jak
#akin dodaje 3ci raz ten sam wpis, nie wiem czemu po wcisnieciu "wyslij" nic sie nie dodaje, ani update, ani zdjecie, moze ten wpis sie doda i w komenatrzu napisze co i jak
Dzwonilem o 10:49 do przychodni, cytuje za panią doktor:
"on sie czuje super, chodzi na nogach i musi isc do domu bo nie chce u nas jeść (..) on po prostu chce już iśc do domu, łasi się, mruczy, i wszystko jest dobrze tylko on po prostu musi wracac juz do domu"
pani doktor stwierdziła ze ona ma metody farmakologiczne żeby pobudzić go do jedzenia ale w jej opinii on jest gotowy
nie wiem jakim cudem to sie stalo,
jeszcze w sobote przeciez miał taka czerwono-bordową bladą plamę o średnicy 1,5cm w miejscu rany (szkoda że nie zrobiłem zdjęcia),
w poniedziałek rano mialem mu nie podawać zapisanego lekarstwa (środek przeciwzapalny, przeciwbólowy) tak żeby nie wyszło że dostanie
i przy lekarzu przestanie utykać, ale jak zobaczyłem że plama zniknęła, a Akin obie lapki obciąża
źródło: IMG20250604120827
Pobierz