Jeżdżąc sobie na gravelu od początku zakupu, czyli od pół roku jeździłem na lekko, tylko telefon i bidon, na dłuższe trasy powyżej 100km brałem coś więcej ale głównie batony, drugi bidon itp. Myślałem że te opony są nieśmiertelne (Schwalbe G-One Allround). Jeździłem po kamieniach, po u-----h, po konarach, wszędzie gdzie się dało.
Dziś jednak klątwa nowicjusza mnie dopadła, po 6km wpadłem w wyrwę w






Do Łasku i z powrotem. W sumie nie było nic specjalnie ciekawego. Odcinki między wioskami w okolicach Lutomierska i Dobronia które kiedyś były szutrowe są teraz asfaltowe z nowiutką nawierzchnią.
Max square: 15x15
Max cluster: 298 (+3)
źródło: comment_165509987471TEd9gBlDPTj2J48LmC9l.jpg
Pobierz