Nie widziałem córki od tygodnia. Ma 1 rok i 4 miesiące. Kocham ją niesamowicie. Jutro już będzie ze mną. Będzie ciężko. Karmienie, sranie, jej humory. Ale to jest teraz klu mojego życia i za nic się bym nie zamienił.
Złapałam taxi w Warszawie (musiałam, powody obiektywne), przy wejściu wynegocjowałam cenę za dojazd, w natępujący sposób: "Ile za dojazd na Mirkową?" "No z 35 zł będzie" "A za ile możemy pojechać taniej?"
są u mnie na weekend siostrzenica i bratanica. lvl 14 i 12. słyszę z drugiego pokoju jak sobie opowiadają kawały. w głównej mierze to suchości motzno. w pewnym momencie bratanica lvl 12 z ekscytacją w głosie ALE MAM SUCHARA! TAKI SUCHAR ŻE AŻ TOST
Na dzisiaj koniec roboty z piwem :) Zabutelkowane 40l cydru (20l jabłkowego z brew-kita Gozdawy i 20l jabłkowo-winogronowego z kartoników), 23l lagera dochmielonego Citrą zostawione na cichą fermentację i około 40 butelek lagera i pilsnera czekające na konsumpcję. Razem około 80l. Oczekuję na butelki i nastawiam TO.
Wynajęcie domu z piwnicą okazało się strzałem w dziesiątkę, kobieta nie truje d--y za bałagan i temperatura do fermantacji odpowiednia :)
Córkę boli ręka od jazdy na rowerku. - Tatusiu poczekaj, ja się zmienię. Zeszła z prawej strony, obeszła rower, wsiadła z lewej strony. - No, już nie boli. #dzieci
What does the Kukiz say?