arks via Wykop
ostatnio w sopocie potrzebowalem taxi z dworca na trase dosłownie 2km ale mialem wozek dziecko i tysiac bagazy. Pochodze na postój bo nie moglem znalezc telefonu w bagazach - siedzi cierp w typowej mysliwskiej szarej kamizelce pytam za ile pojedzie -> 40 zeta. Mysle sobie ze chyba go poje..... Zona odpalila jedna z apek - pokazuje 12 złotych :) pokazalem mu telefon i powiedzialem ze nie zycze milego dnia :)


Ja ostatnio wpadłem na książkę No more mr nice guy i
Bo jak rezygnujesz ze wszystkich swoich potrzeb, albo poswięcasz się dla innych