@JonaszSynGrazyny: Ja się spodziewam, że technik weterynarii zadba, żeby jej psiur nie produkował nowych "bjednych pjesków", skoro schroniska są pełne i jest dog-mat, że to straszne miejsce
Trzeba zacząć oznaczać tym logiem miejsca/rzeczy przyjazne dla psów, aby nie daj Boże, ktoś szanujący CZYSTOŚĆ i PORZĄDEK albo z ALERGIĄ na psią sierść nie musiał cierpieć albo brać leków odczulających bo PIESEK WAŻNIEJSZY!!!!one111:
@theOstry: Popieram, ale ten znak jest zupełnie mylący. Dlaczego adekwatny dla psów a pies przekreślony i nieszczęśliwy, powinien być brudny, zadowolony albo agresywny pies i jakiś znak ostrzeżenia albo coś takiego. Na twitterze jest tag #nopies dla miejsc z zakazem. Niestety jest ich bardzo niewiele. Powinniśmy lobbować w wyszukiwarkach hoteli o taki filtr, oczywiście grając kartą alergii.
#psiarze #zwierzeta #hotele #podroze Gdzie szukacie noclegu aby był filtr "kategoryczny zakaz zwierząt". Ostatnio trafiłem w miejsce gdzie były mile widziane i kanapa była obszczana, wszędzie pełno sierści pochowanej. Pod meblami jakies psie smakołyki. Przód domu "oznaczony". To jest dosłownie zezwierzecenie. Przecież taki domek po wizycie psiarza trzeba kilka dni szorować i dezynfekować.
@theOstry: To jest masakra, często korzystałam z Sun&Snow i na Booking było bez zwierząt, a przyjeżdżam i na stoliku kartka, że akceptowalne. Było czysto, ale wiadomo, psiarze sadzają gołym brudnym tyłkiem psy na kanapach, śpią z nimi z łóżkach, dają psom talerze ludzkie i pozwalają zjadać ze swojego widelca (salmonella w pyskach). Nie chcę mieszkać po czymś takim
@WielkiNos: w którymś mieście w Wielkopolsce była taka akcja, że koło gabinetu weterynaryjnego było lądowisko helikoptera medycznego i jak lądował to całe to gwno leciało ludziom na balkony. Szpital i chyba ten ggabinet też prosił psiarzy, żeby się ogarnęli i tam nie wyprowadzali, ale to wiadomo, równie dobrze można apelować do głazu narzutowego
@A330: Dokładnie, ludzie rozwijają systemy kanalizacyjne od 2000 lat, a w XXI wieku mamy wszędzie mocz na ulicy. To nie jest normalne. Też tak mam z słupkami, latarniami, wszystkim w sumie, dziecko nie może się swobodnie pokręcić wokół słupka, bo wszędzie psie szczyny. Pojechaliśmy do parku rozrywki, gdzie nie wpuszczają psujów, to główną atrakcją był słupek i swobodne bieganie po trawie. Najlepsze, że psiarze nie szanują nawet swojego najbliższego otoczenia,