Lol Mircy. Zadzwoniłam na numer pomocy technicznej UPC w związku ze źle działającym internetem. Odebrał koleś, który mówił w taki sposób, jakby śpiewał. Miałam na głośnomówiącym, więc mame wszystko słyszała i w pewnym momencie jakoś z typa zaheheszkowała (on nie słyszał, zresztą włączyła w to gestykulację). Skisłam srogo, ale starałam się kontrolować próbując powstrzymać śmiech i odpowiadać na jego pytania. Jak najszybciej chciałam jednak zakończyć rozmowę, bo czułam, że nie wytrzymam (
źródło: comment_9efNXCFwPSuxZ8Of8tEr5O1PYl4tMxI9.jpg
Pobierz