@Mescuda: człowiek też by wiedział odrazu po urodzeniu co robić by przeżyć, tylko że w takim kraju jak Polska miodem i złotem płynącym dostajesz praktycznie wszystko na start, a potem nawet jak ci nie idzie, to nie umierasz zjedzony przez jakieś inne zwierzę tylko państwo cię wspiera. I tak naprawdę nie wiedza co robić wynika z absolutnego dostatku i każdej pomocnej dłoni która daje człowiekowi dosłownie w każdym aspekcie życia
człowiek też by wiedział odrazu po urodzeniu co robić by przeżyć, tylko że w takim kraju jak Polska miodem i złotem płynącym dostajesz praktycznie wszystko na start, a potem nawet jak ci nie idzie, to nie umierasz zjedzony przez jakieś inne zwierzę tylko państwo cię wspiera. I tak naprawdę nie wiedza co robić wynika z absolutnego dostatku i każdej pomocnej dłoni która daje człowiekowi dosłownie w każdym aspekcie życia ochronę.
Mirki, moja rozowa w naszym mieszkaniu chce powiesic taka naklejke. Dla mnie to jest wies, żenada i rak w c--j. Powiedziala ze i tak powiesi jak bede w pracy, na co ja odpowiedzialem ze jak to zrobi to moze sie pakowac. Co mysliscie o takim gownie ? #zwiazki #architektura #wnetrza
@simsakPL: Myślę, że takie rzeczy powinno się wiedzieć, nie trzeba przypominać na ścianie, więc to jest bez sensu. Mi się to kojarzy jakby mieszkał taki retard, który codziennie sobie przypomina z tej ściany, jak musi się zachowywać. To już to lepsze:
@illa_a: Ja nie wiem co ludzie w Polsce mają z tym dzień dobry. Jak stałem w ubraniach roboczych pod klatką u mojego brata, bo wnosiliśmy narzędzia to mówiłem ludziom dzień dobry, a prawie nikt nie odpowiadał. Najlepiej jak jeszcze spojrzą na Ciebie, ale nic nie powiedzą xd
Wpadle żeby pochwalić się postępami w mojej walce z nadwagą. W lutym 2019 wrzuciłem tu swoją fotkę w tagu #pokazmorde i zostałem mocno objechany za nadwagę. Przetoczyła się po mnie fala hejtu. Co tam fala, to było tsunami. Do dziś pamiętam jeden z komentarzy "słyszę jak dyszysz na tym zdjęciu". Było to cholernie przykre. Faktycznie kilka dni było źle, bo człowiek jednak przejmuje się takimi gównami. No ale potem przyszła refleksja, za ja faktycznie nie mieszczę się w lustrze. Ważyłem wtedy ok. 200 kg. No i kilka dni później zabrałem się za odchudzanie. Ale tak mocno się zawziąłem. Oglądałem wtedy "Historie wielkiej wagi" na TLC, i zdałem sobie sprawę, że ja właśnie tak wyglądam jak ci ludzie w serialu. No i wtedy poszło. Wpadłem w rutynę. Dieta 1200 kcal oraz ruch. Na początku niewiele, 10 minut ćwiczeń dziennie. Przy takiej wadze raczej trudno cokolwiek robić. Po dwóch miesiącach doszedł rower. Po kolejnych dwóch zacząłem biegać. No a potem to już wszystko na raz, bo tak: Bieganie Tabata
Do tej pory znałem jedną taką historię. Znajomy ze sporą nadwagą w pewnym momencie wstał z fotela, wyszedł z domu i zaczął biec, po kilkuset metrach zrzygał się ze zmęczenia. Od tego dnia codziennie, teraz biega biegi rzeźnika, maratony itd
Uwielbiam stacje benzynowe nocą. Pełne gwaru i pośpiechu w ciągu dnia, po 23:00 w dni powszednie stają się ostoją spokoju i harmonii, w której na kilka minut cukrzycowe tętno Warszawy zwalnia i wybija klasyczne 120 na 80. Sprzedawca może sobie darować wciskanie płynu do spryskiwaczy i hotdogów, bo wie, że po pierwsze o tej porze tajemniczy klient już śpi, a po drugie ten, kto odwiedza jego przybytek w nocy gdyby chciał sobie
@MuszeAleNieChce: (Wiem, że pasta) Wszystko się zgadza, ale jest na tych stacjach jeden niepasujący element - są zwykle zabójczo mocno oświetlone, co psuje opisany klimat.
To nie jest #bekazkatoli To jest w--------e. Usypiam wczoraj syna lvl 4. - Tata. Dlaczego nie chodzisz do kościoła? - Dlaczego pytasz? - Bo ja nie chcę, żebyś poszedł do piekła. - Kto Ci powiedział, że pójdę?
@plusem-wyklety: i na tej zasadzie ta "wiara" działa. Wzbudzanie poczucia winy, manipulacje i zastraszanie jak ktoś się nie wpasuje w schemat. Postaw granice swojej rodzinie, bo robienie tego dziecku jest p----------e.
@Kempes: tak, tvn słynie z rzetelności, dla niektórych widzę 5 lat wystarczy żeby zapomnieć astronomiczną ilość manipulacji których tvn sie dopuszczał.
@Jar_ko: Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem o 2012 parę lat przed i dokładnie tak było jak na obrazku. Za dzieciaka panika, później "meh, jakoś to będzie" a na końcu jak nastał 2012 "no co do c---a"
źródło: comment_1641569515B87DucjUw1F7b9PnWkaZ60.jpg
Pobierz@Pavulenko