Przyszedłem się wyżalić bo przedsiembiorca 15k here, zajoba dostaję, dużo pracy ostatnio. Jakie wspomagacze żeby jakoś to przetrwać oprócz kawy i sterydów (lekarz daje na co innego, ale fajnie podnoszą sprawność) polecacie? Żadne ćpanie, coś zdrowego typu witaminy, dużo snu, ziółka czy inne nasiona chia. Albo macie do polecenia jakieś efektywne odpoczywanie? Aha i pytanie: jak przeholuję z robotą to co mnie czeka? Najwyżej zemdleję czy gorsze rzeczy mogą się stać typu
andy-p












