Moja różowa pracuje w małej firmie, w której zawsze było bardzo spoko, ale w styczniu przejęła ich większa firma i powoli zaczynają się korpoporządki. Różowa z powodów osobistych odkłada zmianę pracy do przyszłego roku, więc póki co to znosi i przynosi do domu co ciekawsze kwiatki.
Dzisiaj "obowiązkowa impreza integracyjna". Zapowiedziano, że w piątek przyjeżdża jakieś korpokierownictwo z Londynu, będzie wynajęta knajpa i wszyscy mają się iść integrować z kierownictwem. Różowa mówi,
Dzisiaj "obowiązkowa impreza integracyjna". Zapowiedziano, że w piątek przyjeżdża jakieś korpokierownictwo z Londynu, będzie wynajęta knajpa i wszyscy mają się iść integrować z kierownictwem. Różowa mówi,








Tfu. Szwaj