@marian9131: ale to jest tak że spalony jest wtedy gdy gość do którego się podaje jest poza naszymi czy obojętnie kto, bo ten gość po prawej był mega daleko na spalonym
@Jokohama: fakt, euro trzeba spisać na straty, ale myślę, że Sousa jest dość kompetentny. Można coś z naszej kadry zrobić tylko jak się nie będzie zmieniało trenerów co pół roku.
Nic mnie śmieszy tak bardzo mojego wewnętrznego sadysty jak to, że na znak jedności/przeproszenia Grzegorza Florydy wykonuje się klęknięcie, które wygląda jakby klękało się mu na gardle xD
Jesteśmy najbardziej statyczną reprezentacją tego turnieju. Zaczynając od dziur pomiędzy formacjami, idąc przez brak asekuracji w przypadku przegrania sytuacji 1 na 1, na braku wyjścia do piłki kończąc. Gramy archaiczny futbol, który w dzisiejszych czasach nie ma prawa bytu.
Sprawa nr 1! Pierwsza bramka dla Słowaków to parodia. Mak mija Bereszyńskiego przy linii bocznej i nagle sobie dochodzi do czystej pozycji strzałowej. Jóźwiak się przygląda, Krychowiak się przygląda, Glik czeka. Odległości między naszymi zawodnikami
@luczyk: sprawa numer 5 mnie właśnie wczoraj najbardziej raziła po oczach. Miałem wrażenie że Słowak przed przyjęciem piłki miał już w głowie scenariusz co chce z nią zrobić, oraz plan B w przypadku gdyby źle przyjął lub coś innego się wydarzyło. Nasi przyjmują, podnoszą głowę i dopiero szukają partnera, albo uciekają z piłką do linii (w przypadku grających na boku) żeby się zastanowić co zrobić i do kogo podać. Tam
Nasi reprezentanci nie grają na jeden kontakt. Jest podanie do kolegi i stojanow. Nie tworzymy trójkątów, jesteśmy statyczni.
@luczyk: to obejrzyj sobie relacje z treningów i wszystko się wyjaśni. Oni NIE POTRAFIĄ wymienić w dziadka więcej niż 5-8 podań, a kazde podanie powyżej drugiego jest bardziej losowe niż mierzone
źródło: comment_1625305579ZQGt8uBctMAQwcEYHrh61O.jpg
Pobierz