Byłem wczoraj w Urzędzie Skarbowym, bo jadłem jabłka

"Za zjedzenie SWOICH jabłek z WŁASNEGO sadu trzeba odprowadzić podatek?! Ja pier*dolę, to państwo nie przestanie mnie zadziwiać..." Tak niedorzeczne, że ciężko byłoby samemu to wymyślić. No ale co jest niedorzeczne, to skarbówka zrobi. Skontrolować - ukarać.
z- 111
- #
- #
- #
- #















