@Zwierz33 ciekawie zebrane. O ile krzesło i poduszka mają "lajtowo", bo są w pełni oddane byciu tym czym są. Krzesło z całych sił i bez ustanku daje z siebie wszystko, full skupienie na byciu krzesłem, o tyle ze zwierzami już takiej klarownosci nie ma. Jednakże wszystko ma jeden cel i jedno zadanie. Być tym kim jest. Człowiek jako jedyny może (nie)świadomie wybrać kim jest.
@Zwierz33 No właśnie. Nawet nie tyle wybierają za człowieka co po prostu mu mówią kim jest. Wpajają kim jesteś od najmłodszego. A może sam zdecydować. W pewnym momencie to co wpojono o Ja można wykorzystać by świadomie zdecydować kim NIE jest. Eliminując kim NIE jest z wpojonych wzorców, ostatecznie, nawet nadal nie wiedząc kim jest, pozostanie już tylko to kim jest.
@Zwierz33 ale to Twoje Życie. Pozwalasz je niszczyć słuchając tego kim jesteś zamiast byc tym kim jesteś. To Cie odróżnia od krzesła, psa czy kota. Wybór.
@Zwierz33 ograniczenia sami na siebie nakładamy, dlatego mamy ograniczony. Sam siebie określasz, sam na siebie nakładasz jarzmo. Wybór masz! niby ograniczony. Ograniczenia są na niby, nie Ty.
@Zwierz33 Całe Życie dotychczasowe spędziłeś na kreowaniu tego kim jesteś dziś, na podstawie tego co Ci o Tobie opowiadano, wmawiano, mówiono jak jest. Zaczynając od choćby imienia. Niby tak, wystarczy uwierzyć a wszystko się zmieni. Tylko co to znaczy wierzyć? Czy jak już wiesz to jest to równoznaczne z wiarą? No niestety nie. Żeby móc uwierzyć to najpierw trzeba "od wierzyć" w to wszystko w co aktualnie wierzysz. A w odwierzaniu
@ChlopoRobotnik2137 No to trzeba było posłuchać to już byś coś wiedział. Żałujesz że nic na ten temat nie wiesz to właśnie Wszechświat dawał Ci możliwość się dowiedzieć.
@hasanowicz przeszkadza Ci bycie takim? Jesteś gotowy i masz na tyle odwagi by sprawdzić co się stanie, gdy już taki nie będziesz? Gdy przestaniesz się gryźć w język?
@hasanowicz No to już wiesz czemu teraz jesteś taki jaki jesteś. Bo kiedyś przegiąłeś w drugą stronę, a w zasadzie to w pierwszą, teraz jesteś na drugiej tego skrajności. Nie gryź się w język ale też go nie puszczaj samopas, że tak powiem. Juz wiesz, że jesteś spokojny i wyrozumiały, tym "przyhamuj" nie ugryziony język.
@Horrorystyczny_Demon_Pagona czy to jest tożsame z "chce mi sie nie chcieć"? Pytam całkiem poważnie, bo mam podobnie, żeby nie powiedzieć tak samo. Nawet mi się nie chce niechciec. Mózg mi się już lasuje od tego myślenia. Da się przeciążyć umysł? Z-----ć mu tego sortu ćwieka, aż się zawiesi i przestanie myslec/chciec/niechciec?
@Horrorystyczny_Demon_Pagona zobojetniacz taki. No kumam, ale o czym wtedy myślisz? I co to znaczy myślenie spowolnione? To nie jest tak że myśl pojawia się natychmiast? O ile sam tok myślowy jestem w stanie zauważyć to jednak kiedy się myśl zaczyna to nie mam pojęcia. Orientuję się, że myślę myśl ale ani hu hu nie potrafię złapać jej początku.
Jeśli mógłbym Ci coś powiedzieć, to jak wyjdą Ci tabsy i nim uzupełnisz zapasy,
@Horrorystyczny_Demon_Pagona Jak zrozumiem czemu nie rozumiem to dam znać. Umysł jest do rozumowania, te męczące myśli są po to męczące żeby je zrozumieć. Dziś mogę Ci powiedzieć, że jak znowu się pojawia to "przemyśl" je pod kątem, czemu w tych retrospekcjach zrobiles/zachowałeś się tak, a nie inaczej. I czy dziś zrobiłbyś tak samo jak wtedy. Pojawi się kolejna myśl - odpowiedź, i znów za nią podąż i znów zapytaj "czemu?".
@Horrorystyczny_Demon_Pagona o tutaj jestem właśnie. O to to właśnie. Czy jest na tyle doskonały, żeby ogarnąć samego siebie? Wiesz... W zasadzie to odpowiedź jest całkiem klarowna. Umysł jest częścią Ja, jeśli Ja potrafi się ogarnąć (między innymi problem sensu swojego Życia) to i Umysł potrafi się ogarnąć.
Po co jest w ogóle to życie, kołchoz dom kołchoz dom. Kasa na wydatki i reszta na jakieś drobne przyjemności i znowu kołchoz dom kołchoz dom starzenie się i koniec.. #zalesie #kolchoz
@death070 Życie jest po to by je Żyć. Wybrałeś sobie taki jego schemat więc takie Życie Żyjesz. Idąc do jakiejkolwiek pracy u kogoś realizujesz jego plan na Życie poświęcając Twój plan na Życie.
@death070 no mnie nie pytaj, to Twoje Życie przecież. Zastanów się kiedy i czemu podjąłeś takie a nie inne decyzje. Czemu wybrałeś ten kołchoz a nie inny. Ale rzeczywiście, to ciekawe (nawet dla mnie) co innego mogłeś zrobić:)
@anonanonimowy321 mordeczko, to dziewczyna była (jak mówisz), pozwól jej gadać, one to uwielbiają. A jak zbyt długo jest cicho to ją o coś zapytaj, wtrąć krótką opowiastke jakaś i zapytaj co ona by zrobiła etc.
@Urgentcompound No to jak? Przemysleniem o myśleniu się dzielisz, zakładasz wpis tu, ale co wymyśliłeś to Ci się nie chce? Postanowiłeś się podzielić tym, że mamy myśleć po co Życie, ale wnioskiem po co to Życie to już nie? Hehe typowe - wiem ale nie powiem.
No jak wspomniałem wcześniej, jeśli będziesz chciał pogadać o Życiu to zapraszam. Rzucanych pustych haseł i mądrości co inni mają robić jest pełno, 3/4 internetu.
@Urgentcompound tak sądzisz? Że każdy Żyje po co innego?
No wiesz... Skoro nad tym myślałeś i postanowiłeś wszystkim powiedzieć że należy o tym myśleć to jednak uznałeś że to istotne, czyż nie?
To jest zajebiscie ważne pytanie. Nie jeden filozof nad tym dumal. Po co to wszystko? Do czego to dąży i jaki to ma sens? To jest bardziej głębokie niż Ci się wydaje, serio. Nie bój się swoich myśli :)
Macie koledzy podobnie, że rozwiązania problemów z pracy, przy konstrukcji pcb/kodzie/ mechanice zawsze przychodzą nieoczekiwanie po powrocie do domu. A na gorąco w robocie nie ma tego błysku?
@dejwis to nawet nie chodzi o te konkretna branżę. Po prostu wychodząc z pracy odpuszczasz, nie myślisz już o tym i wystarczy właśnie chwila „niemyślenia” a rozwiązanie samo wpada do głowy
@dejwis tak jakby, jak intensywnie myślisz i dumasz nad czymś to po tym właśnie odpuszczeniu bardziej nagła i bardziej konkretna odpowiedź wpada do głowy. A jak myślisz i dumasz pobieżnie to i odpowiedź wpadająca jest pobieżna. Wiesz jak to jest… wszystko z umiarem i wyczuciem
O ile krzesło i poduszka mają "lajtowo", bo są w pełni oddane byciu tym czym są. Krzesło z całych sił i bez ustanku daje z siebie wszystko, full skupienie na byciu krzesłem, o tyle ze zwierzami już takiej klarownosci nie ma.
Jednakże wszystko ma jeden cel i jedno zadanie. Być tym kim jest. Człowiek jako jedyny może (nie)świadomie wybrać kim jest.
Wybór masz! niby ograniczony. Ograniczenia są na niby, nie Ty.
No nic, trwaj sobie dalej tam gdzie jesteś.
Niby tak, wystarczy uwierzyć a wszystko się zmieni. Tylko co to znaczy wierzyć? Czy jak już wiesz to jest to równoznaczne z wiarą? No niestety nie. Żeby móc uwierzyć to najpierw trzeba "od wierzyć" w to wszystko w co aktualnie wierzysz. A w odwierzaniu