Tak sobie obserwuję różnych kibiców zespołów i tak myślę o ich podejściu do wspierania swoich drużyn. No i wysuwają się takie wnioski:
McLareniarze kibicują całemu zespołowi.
Sedesiarze tak samo.
Puszkarze
McLareniarze kibicują całemu zespołowi.
Sedesiarze tak samo.
Puszkarze























Chyba nareszcie czuję odrobinę szczerej chęci do obejrzenia F1. Szkoda ze to się wzięło z racji podwyższonego ryzyka wypadków i nowości toru a nie samej F1...