Książulo się nie sprzedał, tylko wypuścił własny produkt o którym od zawsze marzył, a to jest różnica. Wszystko zaczęło się w wieku 5 lat kiedy pierwszy raz spróbował pizzy, tak mu zasmakowała, że powiedział: mamo, jak będę duży to będę miał swoją własną pizzę i od tego czasu codziennie podczas zasypiania wyobrażał sobie swoją wspaniałą pizzę. Jak powiedział, tak zrobił.
I nie sprzedał się też żadnej żabce, to że pizza będzie tam
I nie sprzedał się też żadnej żabce, to że pizza będzie tam












#ksiazulo